Reklama

Adele pokazała nie ten wulgarny gest co trzeba?

Brytyjski satyryk Frank Skinner w oryginalny sposób skrytykował Adele za jej wulgarny gest podczas gali Brit Awards.

Przypomnijmy, że prowadzący galę przerwał podziękowania Adele, by zapowiedzieć występ Blur. Wściekła Brytyjka pokazała organizatorom środkowy palec, a ci przepraszali później wokalistkę za tę interwencję.

Reklama

"Uważam, że wyświadczono jej przysługę [przerywając przemowę]. Te opowieści, że jest dumna z bycia Brytyjką, to powiewanie flagą przed nosem... Nie podobało mi się to. Myślę, że wykazała się dużą dozą hipokryzji" - oświadczył Frank Skinner.

Satyryk hipokryzją nazywa pokazywanie "amerykańskiego gestu" zamiast jego brytyjskiego odpowiednika.

"Jak może mówić, że jest dumna z bycia Brytyjką i za chwilę wystawić środkowy palec do nieba? To powinny być dwa palce, tak jak to my, Brytyjczycy, mamy w zwyczaju" - kpi z Adele Skinner.

W Wielkiej Brytanii znacznie popularniejsze jest bowiem wystawianie palca wskazującego i środkowego (środek dłoni zwrócony do wewnątrz). O tak:

Z kolei Lily Allen skrytykowała organizatorów Brit Awards za przerwanie Adele, uznając to za trafną metaforę traktowania kobiet w muzycznym show-biznesie.

Zobacz incydent na Brit Awards:


Zobacz teledyski Adele na stronach INTERIA.PL!

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Adele | Nie | Brit Awards | gestykulacja

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje