Reklama

Ostatni koncert przed lockdownem? Rock & Love Festival zakończony

W łódzkiej Woolturze odbył się festiwal Rock & Love. W organizacji nie przeszkodziły obostrzenia związane z pandemią koronawirusa.

Na scenie pojawiła się m.in. Luiza Ganczarska

Organizację koncertów utrudniają obostrzenia wprowadzone ze względu na pandemię koronawirusa, jednak to nie przeszkodziło w stworzeniu wyjątkowego koncertu poświęconego muzyce rockowej. 

Reklama

Rock & Love Festival to szansa dla młodych artystów, by pokazać się szerszej publiczności. 

Ze względu na trudną sytuację festiwal był transmitowany w internecie, na profilu na Facebooku oraz w serwisie YouTube.

Początkowo festiwal miał być plenerowy, a na scenie miało pojawić się aż 12 zespołów, jednak z powodu problemów zdrowotnych kilka z nich nie mogło zagrać. Dla publiczności wystąpili: The Suits, James Button Band, UnderkicksFunky Tank, Luiza Ganczarska oraz Flames Among Hatred

"W styczniu byłem przekonany, że to będzie plenerowa impreza na kilkaset osób, w marcu już było widać, że to się nie uda. Ale wiedziałem, że muszę doprowadzić to do końca, nie mogłem zespołów wystawić do wiatru. Chciałem zawsze, żeby to było przyjazne muzyce. Chciałem, żeby młode, małe zespoły mogły zaistnieć" - mówił organizator koncertu, Mariusz Zając, menedżer rockowego zespołu Radioslam. Ta grupa również miała uczestniczyć w festiwalu, jednak w ostatniej chwili musieli zrezygnować z występu.

Koncert spotkał się z bardzo pozytywnym przyjęciem. "Gratuluję wytrwałości! Dziękuję za możliwość uczestniczenia, wysłuchania, zobaczenia. Czekam na kolejną edycję. Pozdrowienia dla tych, którzy byli, zagrali, zaśpiewali. I dla tych, którzy zorganizowali, poprowadzili, umożliwili" - czytamy w komentarzach. Wydarzenie miało miejsce w łódzkim klubie muzycznym Wooltura, w dniach 23-24 października. 

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Rock & Love Festival

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje