Reklama

Czekając na powrót Toma Odella

Jest idolem nastolatek na całym świecie, a w zrobieniu wielkiej kariery nie przeszkadza mu wcale młody wiek. 25-letni (urodziny świętował 24 listopada) Brytyjczyk pracuje obecnie nad nową płytą, która ukaże się w 2016 roku.

Tom Odell na Open'er Festival 2015

Jego występ na Open'er Festival w 2015 roku przyprawił stojące pod sceną fanki o szybsze bicie serca. Odell to bowiem nie tylko wyjątkowy przystojniak, ale także obdarzony świetnym głosem i charyzmą artysta. W Gdyni pokazał on swoje rockowe oblicze, udowadniając, że nie ma zamiaru ograniczać się do smutnych ballad.

Reklama

Pełen energii występ Brytyjczyka obfitował w subtelne ukłony w stronę publiczności. Największym prezentem było na pewno zaprezentowanie nowych kompozycji Odella z jego drugiej płyty studyjnej, która ukazać ma się w przyszłym roku.

- Nową płytę usłyszymy wkrótce. Jestem bliski jej ukończenia - mówił w wakacje muzyk. Odell zaliczył jednak lekki poślizg, co zapewne związane było z licznymi koncertami.

Mimo opóźnień fani na pewno nie będą mieli tego za złe Brytyjczykowi. W końcu ma on świetny kontakt z fanami. Również z tymi z Polski. Tom Odell cały czas bardzo miło wspomina swój występ w Warszawie w 2014 roku. Nie miałby również nic przeciwko związaniu się z dziewczyną z Polski.

- Mógłbym mieć dziewczynę z Polski. To byłoby na pewno interesujące i myślę, że spodobało by mi się - podsumował.

Zobacz występ Toma Odella na Open'erze:

Brytyjczyk zanim wydał swoją debiutancką płytę "Long Way Down" (czerwiec 2013 roku) i został dostrzeżony przez krytyków (również w 2013 roku otrzymał on prestiżową nagrodę BRITs Critics’ Choice Award), musiał powalczyć o swoją pozycję.

Swoje pierwsze piosenki pisał już w wieku trzynastu lat, jednak nikomu nie chciał ich pokazywać. Jak przyznał jego pierwszy tekst dotyczył... pająka.

Jako osiemnastolatek zrezygnował on ze szkoły muzycznej i postanowił spróbować swoich sił, grając w klubach nocnych. Odell niezbyt dobrze wspomina tamte chwile ze swojego życia, zwłaszcza, że bywalcom barów nie zawsze podobała się jego muzyka i często pozwalali sobie na złośliwe komentarze.  

- Każdy kto zaczynał od gry w pubach, wie, że nie jest to najbardziej ekskluzywne miejsce - stwierdził Odell.

Muzykowi mimo wszelakich niedogodności udało się przebić. Odkrył go szef Columbia Records, który stwierdził, że Odell na scenie przypomina mu Davida Bowiego. W 2012 roku ukazała się jego debiutancka EP-ka "Songs from The Another Love", natomiast w czerwcu  2013 roku ukazał się jego studyjny album "Long Way Down".

Zobacz klip "Another Love":

Odell mimo ciężkiego początku nigdy nie brał pod uwagę wzięcia udziału w programach talent shows. Nie ma jednak problemu z tym, że ktoś próbuje tam swoich sił.

- Nie mam z tym problemu. Jeżeli ludzie chcą to robić. Każdy może inaczej rozpoczynać swoją karierę. To dużo inny start niż pisanie i komponowanie. Myślę, że to są dwie różne sprawy. Inną rzeczą jest, kiedy jednego dnia śpiewasz pod prysznicem, a następnego jesteś już gwiazdą telewizji. Inaczej traktuje grę w zespole od kiedy jesteś młody. Zresztą zawsze uważałem się za muzyka, a nie wokalistę - przyznał.

Tom Odell o talent shows:

Odell w swoich inspiracjach muzycznych wymienia m.in. Eltona Johna, Davida Bowiego i Boba Dylana. Ma on jednak faworytów mniejszego kalibru. Wśród nich znalazł się zespół Daws, Jeff Fullbright oraz Blake Mills.

Tom Odell o swoich inspiracjach muzycznych:

Odell zapytany natomiast, kto obecnie może być uważany za gwiazdę większego kalibru w Wielkiej Brytanii, odsyła do szefów wytwórni, twierdząc, że oni wiedzą o tym zdecydowanie lepiej. Przyznał jednak, że jest fanem Eda Sheerana oraz Hoziera.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Tom Odell

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje