Reklama

Reaktywacja Oasis? Noel Gallagher nie pozostawia złudzeń

Mimo pozytywnych sygnałów ze strony Liama Gallaghera jego brat Noel nie ma najmniejszego zamiaru wracać pod szyldem Oasis. Przy okazji muzyk opowiedział o swojej znajomości z Mario Balotellim.

Przypomnijmy - zespół Oasis, którego Noel Gallagher był gitarzystą i liderem, a Liam wokalistą, rozpadł się w 2009 roku po wielkiej awanturze między braćmi (od tamtej pory rozmawiają ze sobą wyłącznie przez media).

Reklama

Liam Gallagher, obecnie frontman Beady Eye, zapowiedział niedawno, że Oasis wróci na scenę w 2015 roku. Noel postanowił uciąć te spekulacje.

"Nie wrócę do Oasis, nawet jeśli miałby od tego zależeć los głodujących dzieci. Wiem, że tak się robi, ale to nie jest w moim stylu. Wiem, że zespoły wracają 'silniejsze niż kiedykolwiek wcześniej' i osiągają sukcesy, ale Oasis to była przecież jedna z największych grup na świecie" - podkreśla Noel Gallagher.

"W dowolnym momencie byliśmy jednym z pięciu największych zespołów świata. Byliśmy największym wydarzeniem na brytyjskim rynku od 35 lat. Dlaczego mielibyśmy teraz wracać? Dla fanów? Jakoś nikt sobie w tym zespole nigdy fanami nie zawracał głowy. Oasis to przeszłość" - nie pozostawia złudzeń muzyk.

Podczas rozmowy z "NME Radio" Noel Gallagher opowiedział przy okazji o swojej znajomości z Mario Balotellim, ekscentrycznym napastnikiem Manchesteru City.

"Widziałem się z nim kilka razy. Od razu potrafię rozpoznać wariata - mój brat jest przecież psycholem. W oczach Maria widać diabła, który w nim siedzi. To wariat, ale i dobry kompan" - relacjonuje Gallagher.

"Obserwowałem go raz na treningu i był najlepszy ze wszystkich. Później przeczytałem, że tego dnia siedział do piątej rano w klubie ze striptizem, z którego przyjechał od razu na trening" - śmieje się muzyk.

Zobacz Noela Gallaghera w teledysku do singla "If I Had A Gun":

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje