Reklama

Reklama

Łukasz Droździel o Undercover Festival: Najszczersza forma oddania hołdu

Tribute bands to fenomen Stanów Zjednoczonych czy Wielkiej Brytanii, w Polsce jeszcze mało znany. Zespoły tribute bands wchodzą na scenę i grają kawałki największych zespołów i muzyków. Składają im w ten sposób hołd. To dzięki nim dziś nadal jest możliwe, by usłyszeć ze sceny szlagiery Davida Bowiego czy Nirvany. Teraz pojawia się okazja, by 10 najlepszych tribute bands usłyszeć nad Wisłą - zaprosił je Łukasz Droździel, pomysłodawcą Undercover Festival, który w rozmowie z Interią opowiada o fenomenie takich kapel. - Większość gra, by uczcić pamięć swoich muzycznych idoli, ale też pomóc ich muzyce trwać dalej, a to, co robią, jest dla nich najszczerszą formą oddania hołdu - mówi.

Tribute bands to fenomen Stanów Zjednoczonych czy Wielkiej Brytanii, w Polsce jeszcze mało znany. Zespoły tribute bands wchodzą na scenę i grają kawałki największych zespołów i muzyków. Składają im w ten sposób hołd. To dzięki nim dziś nadal jest możliwe, by usłyszeć ze sceny szlagiery Davida Bowiego czy Nirvany. Teraz pojawia się okazja, by 10 najlepszych tribute bands usłyszeć nad Wisłą - zaprosił je Łukasz Droździel, pomysłodawcą Undercover Festival, który w rozmowie z Interią opowiada o fenomenie takich kapel. - Większość gra, by uczcić pamięć swoich muzycznych idoli, ale też pomóc ich muzyce trwać dalej, a to, co robią, jest dla nich najszczerszą formą oddania hołdu - mówi.
Not The Rolling Stones wystąpią na Undercover Festival w Warszawie /AKPA

Artur Zaborski, Interia: Czym są tribute bands?

Łukasz Droździel (pomysłodawca Undercover Festival): - Tribute bands to zespoły grające utwory popularnych, współczesnych lub nieistniejących już kapel i artystów solowych. Ale w odróżnieniu od cover bands, członkowie tych formacji oddają hołd swoim idolom, starając się jak najwierniej odtworzyć wokal, zachowania sceniczne oraz wygląd muzyków, którymi się inspirują. Ich występy to prawdziwa sztuka! Na polskim rynku tribute bands nie są tak popularne, ale na Zachodzie nie jest to nowe zjawisko. Wykonawcy odtwarzający muzykę swych idoli istnieją od dawna! Jednymi z pierwszych byli oczywiście naśladowcy Elvisa i Beatlesów.

Reklama

Tribute bands wykonują muzykę istniejących zespołów?

- Najpopularniejsze tribute bands to te, które składają hołd wielkim i nieistniejącym już zespołom, takim jak: Led Zeppelin, Nirvana, Queen, oraz wykonawcom, których już nie ma wśród nas, jak David Bowie. Nawet jeśli kapele wciąż koncertują, tak jak Coldplay, Guns N' Roses czy The Rolling Stones, fani tłumnie przychodzą na występy tribute bands, ponieważ kochają muzykę tych artystów, a nie zawsze mają okazję zobaczyć ich na żywo.

Tribute bands grają z miłości do swoich idoli?

- Większość gra, by uczcić pamięć swoich muzycznych idoli, ale też pomóc ich muzyce trwać dalej, a to, co robią, jest dla nich najszczerszą formą oddania hołdu. Na Undercover Festival zaprosiliśmy najlepsze na świecie tribute bands. Obserwowanie tych kapel odtwarzających w najmniejszych detalach występy swych idoli to wyjątkowe przeżycie. Dzięki ich show czujemy się, jakbyśmy patrzyli na reinkarnację Davida Bowiego czy Kurta Cobaina.

Od wielu lat mieszkam za granicą - w Stanach, teraz w Wielkiej Brytanii i tam takie imprezy odbywają się regularnie. Na swój pierwszy festiwal poszedłem, ponieważ zachęcił mnie do tego line-up wydarzenia. Był to niesamowicie eklektyczny miks zespołów. Występowali tam: tribute Bowiego, Nirvany, artystów, którzy już nie żyją. Pojawili się także muzycy grający utwory Guns N' Roses, Pink, The Beatles. Publiczność, która uczestniczy w takich wydarzeniach, to w dużej mierze oddani fani kapel, których muzykę grają tribute bands. Często jest to dla nich jedyna możliwość usłyszenia twórczości swoich idoli na żywo.

Co ciebie w tych występach porywało?

- Uczestnicząc w tego typu koncertach, zafascynowałem się kunsztem, niezwykłą dbałością o szczegóły oraz naprawdę wysoką jakością występów. Oni wszyscy brzmią naprawdę fenomenalnie!  I to, co mnie przekonało do tribute bands, to doświadczenie tego całego wspaniałego spektaklu. A potem postanowiłem, żeby format takiego festiwalu przenieść na polski grunt. Do tej pory nie było w Polsce takiego wydarzenia organizowanego na tak dużą skalę. Chcę pokazać polskiej publiczności fenomen tribute bands, ich moc oraz siłę.

Dzięki tym kapelom można odbyć podróż w czasie i poczuć niezwykłą atmosferę najsłynniejszych koncertów. Jest to wyjątkowe przeżycie, szczególnie gdy uczestniczymy w show nieżyjących już gwiazd. Zaśpiewać razem z Kurtem Cobainem, zatańczyć do piosenki wykonanej przez Freddiego Mercury’ego czy być świadkiem muzycznego spektaklu z udziałem Davida Bowiego - taka sentymentalna podróż wiąże się z ogromnymi emocjami. Podczas występu mamy okazję na kilkadziesiąt minut powrócić do czasów dzieciństwa czy młodości. Przeżyć raz jeszcze fantastyczną przygodę, kiedy nie liczyło się nic więcej niż muzyka i dobra zabawa. To także doskonała okazja do edukacji. Na koncerty tribute bands przychodzą całe rodziny - dziadkowie, rodzice, dzieci, a muzyka staje się pomostem łączącym pokolenia. Podczas naszego festiwalu usłyszycie zapierające dech w piersiach wykonanie "Stairway to Heaven" Led Zeppelin, rozkołyszecie się przy "Welcome to the Jungle" Guns N' Roses, poczujecie sejsmiczną energię przy "We Will Rock You" Queen czy zaśpiewacie w chórze tysięcy gardeł przy "Wonderwall" Oasis.

Czy na polskiej scenie muzycznej zaczną pojawiać się kapele oddające hołd największym i najlepszym muzykom?

- Zdecydowanie! Na polskim rynku jest kilka naprawdę świetnych tribute bands - na przykład zespół AlcoholicA. Myślę, że podczas kolejnej edycji Undercover Festival będziemy mogli stworzyć polską scenę z naszymi tribute bands.

Opowiedz trochę o line-upie festiwalu - kogo usłyszymy i zobaczymy w sierpniu?

- W ciągu dwóch dni na scenie wystąpi dziesiątka najlepszych kapel. Będą to: Boot-Led-Zeppelin, Nirvana UK, QE2, Absolute Bowie, Coldplace, Young Elton, Oasish, Ed Sheeran Experience, Guns 2 Roses oraz Not The Rolling Stones. I zapewniam, że będzie to naprawdę nie lada gratka dla fanów muzyki! Mick Jagger z Not the Rolling Stones jest uważany za najlepsze wcielenie samego Jaggera. Jego zespół zagrał w ponad 30 krajach na całym świecie, a on został kiedyś poproszony przez management wokalisty Stonesów, by wystąpił w jednym z jego teledysków! Tak jest także w przypadku Coldplay - w jednym z teledysków zobaczyć można ich tribute band - Coldplace. Guns 2 Roses występowali z czterema oryginalnymi członkami zespołu Guns N' Roses.

Czy to, co artyści tribute bands robią na scenie, to tylko odskocznia od codzienności?

- Większość artystów to zawodowi muzycy, więc to, co robią na scenie, to ich praca. Ale są też tacy, dla których to zajęcie dodatkowe i mają inne. Np. Gav z Guns 2 Roses na co dzień zajmuje się nieruchomościami w Londynie, a wokalista Coldplace ma własną firmę.

Undercover Festival odbędzie się 13-14 sierpnia w Parku przy Zamku Ujazdowskim w Warszawie.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL