Reklama

Ze swoim ukochanym Dolly Parton jest od ponad 60 lat. Wyszło na jaw, dlaczego unika mediów

Dolly Parton i Carl Thomas Dean od ponad pół wieku tworzą idealne małżeństwo, jednak partner wielkiej gwiazdy country przez całą jej karierę unika medialnego zgiełku. Dlaczego mężczyzna zdecydował się na taki krok? Oto, co ujawniono.

Dolly Parton i Carl Thomas Dean od ponad pół wieku tworzą idealne małżeństwo, jednak partner wielkiej gwiazdy country przez całą jej karierę unika medialnego zgiełku. Dlaczego mężczyzna zdecydował się na taki krok? Oto, co ujawniono.
Dolly Parton wzięła ślub w drugiej połowie lat 60. Od tamtego czasu jej mąż unika kontaktu z mediami /Michael Ochs Archives /Getty Images

Dolly Parton to jedna z najsłynniejszych wokalistek country w Stanach Zjednoczonych. Jednak mimo ogromnej popularności mało kto wie, jak wygląda i co robi mąż gwiazdy - Carl Thomas Dean.

Para jest ze sobą od ponad 60 lat, a małżeństwem ponad 58 lat. Poznaliśmy się w 1964 roku, a dwa lata później wzięli ślub. Od tamtego czasu małżonkowie wiodą szczęśliwe życie. Dean zdecydował jednak, że nie będzie uczestniczył ze swoją żoną w działalności publicznej.

Piosenkarka wielokrotnie była pytana o swojego partnera. Dolly przyznała, że show-biznes to zdecydowanie nie jest miejsce dla jej męża. "On taki nie jest. Jest cichą, nieco wycofaną osobą i zorientował się, że jeśli kiedykolwiek trafi do tego świata, nigdy nie zazna spokoju. I ma rację" - mówiła Parton dla Entertainment Tonight.

Reklama

"Powiedział mi: nie wybrałem tego świata, wybrałem ciebie, a ty wybrałaś ten świat. Możemy prowadzić osobne życia, ale być ze sobą. I to właśnie robimy" - kontynuowała.

Mąż poszedł z Dolly Parton tylko na jedną imprezę. "Nigdy więcej mnie o to nie proś"

Nieco więcej na ten temat wiadomo również dzięki książce "Dolly" Alanny Nash. "Carl rozmawia tylko z ludźmi, których lubi" - wspominała przyjaciółka małżeństwa Lucy Adams. "Jeśli do niego przyjedziesz to z tobą porozmawia, ale jeśli nie musi tego robić, to tego nie zrobi" - komentowała.

Z tego tez powodu Dean nigdy nie udzielił wywiadu prawie żadnemu dziennikarzowi. Na rozmowę udało się go namówić tylko raz. W jej trakcie mówił gównie o tym, dlaczego nie chce udzielać się publicznie.

"Mam w tym dobry interes" - cytuje jego słowa serwis chatsheet. "Dolly ma swoją pracę, ja mam swoją. Nie planowaliśmy, że nasze życie potoczy się w ten sposób. To trochę efekt kuli śnieżnej. Jeśli pewnego dnia kandydowałbym na prezydenta, to wtedy o sobie opowiem. Ale to Dolly jest w centrum uwagi. Gdybym wyszedł z jej cienia, umniejszałbym temu, co robi. I nie mam zamiaru jej tego odbierać. Zasłużyła na to" - komentował.

"Długie małżeństwo gwiazdy może być dla wielu osób zaskoczeniem również dlatego, że para rzadko pojawiała się razem na przykład na ściankach. Carl nie znosi imprez i zdjęć, więc w trakcie kariery artystki tylko raz towarzyszył jej na czerwonym dywanie. (...) Dean dzielnie zniósł zamieszanie i tłum fotoreporterów, jednak od razu po wyjściu zaczął zdejmować krawat. ‘Powiedział: 'Nigdy więcej nie proś mnie o pójście na kolejną z tych cholernych imprez, bo nie wybieram się'. Nigdy nie prosiłam i nigdy nie poszedł’" -  przytaczała historię Dolly i jej męża Anna Nowaczyk.

Jedną z nielicznych osób z mediów, które miały okazję rozmawiać z mężem wokalistki, była Alanna Nash. Kobieta spotkała się z Parton w ramach promocji jej osoby w "Country Music Magazine". Wtedy miał dać jasno do zrozumienia, że nie chce udzielać wywiadu.

"Dolly wyszła po niego na zewnątrz, a ja z niecierpliwością czekałam. W końcu usłyszałam, że nie chce udzielać wywiadu. Mimo to Dolly wprowadziła go do pokoju. Wyglądał na nieśmiałego i zmieszanego z powodu mojej obecności. Mimo to - po krótkim wahaniu - uścisnął mi dłoń" - wspominała, dodając, że z kolejnymi wizytami w domu Parton, Dean przyjmował ją coraz przychylniej i był wobec niej bardziej otwarty.

Media o problemach męża Dolly Parton

Warto dodać, że pod koniec 2023 roku amerykańskie media donosiły o poważnych problemach zdrowotnych Carla Thomasa. 81-letni mąż wokalistki miał być chory na alzheimera. Parton z tego też powodu miała zawiesić karierę.

"Dolly koncertuje od dawna, ale ponieważ zdrowie jej męża ma pierwszeństwo, zdecydowała się wycofać ze swoich planów i skupić na tym, co dla niej jest najważniejsze - rodzinie" - podało źródło "National Enquirer".

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Dolly Parton
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama