Reklama

Reklama

To on był największą miłością Pameli Anderson. Wszystko zniszczyła sekstaśma

Pamela Anderson zdecydowała się opowiedzieć o swoim życiu osobistym oraz karierze w najnowszej książce "Love, Pamela". Fragmenty autobiografii ujawnił serwis magazynu "People". Aktorka przyznała, że muzyk Motley Crue, Tommy Lee był największą miłością jej życia. Ich małżeństwo zniszczyła ujawniona sekstaśma.

Pamela Anderson zdecydowała się opowiedzieć o swoim życiu osobistym oraz karierze w najnowszej książce "Love, Pamela". Fragmenty autobiografii ujawnił serwis magazynu "People". Aktorka przyznała, że muzyk Motley Crue, Tommy Lee był największą miłością jej życia. Ich małżeństwo zniszczyła ujawniona sekstaśma.
Pamela Anderson i Tommy Lee z powodu sekstaśmy byli na ustach całego świata /Steve Granitz /Getty Images

 31 stycznia do sprzedaży trafi książka Pameli Anderson "Love, Pamela". Aktorka znana m.in. dzięki "Słonecznemu Patrolowi" za sprawą autobiografii oraz filmu dokumentalnego "Pamela, a Love Story" chce przejąć narrację na temat swojej osoby.

W nowej książce Anderson pisze m.in. o burzliwym życiu uczuciowym. Anderson spotykała się m.in. z Kid Rockiem, Arsenio Hallem, Slashem, Antonio Sabato Jr., Usherem, Fredem Durstem i Davidem Spade'em. Fragmenty jej wspomnień opublikowano w serwisie magazynu "People".

Gwiazda sporo miejsca poświęca też swojemu byłemu partnerowi Tommy'emu Lee. To właśnie jego nazywa jedyną prawdziwą miłością swojego życia.

Reklama

"Chcieliśmy jedynie mieć dzieci i być ze sobą na zawsze. Dobrze się bawiliśmy, a jedyną zasadą był brak zasad" - wspominała Anderson, która z Lee ma dwóch synów: 26-letniego Brandona i 25-letniego Dylana

Sekstaśma, która wszystko zmieniła

Historia związku Pameli i Tommy'ego jest niemal tak burzliwa jak nagranie, przez które byli na ustach całego świata. Znali się zaledwie kilka dni, gdy wzięli ślub. Małżeństwo zawarli w 1995 roku w Meksyku, a jakiś czas później media obiegła informacja, że podczas ich miesiąca miodowego skradziono z ich domu intymne nagranie. Ostatecznie zobaczyły je miliony widzów.

Anderson pozwała firmę rozprowadzającą i zarabiającą na jej sekstaśmie, a sąd zdecydował, że należy jej się odszkodowanie w wysokości 1,5 miliona dolarów, wcześniej jednak rozpadowi uległ jej wiązek z muzykiem.

Aktorka "Słonecznego Patrolu" przyznaje, że sekstaśma zniszczyła jej związek.

"[Ta taśma] rujnowała życia, zaczynając od naszego związku - i to niewybaczalne, że ludzie dziś myślą, że mogą zarabiać na tym strasznym doświadczeniu, nie wspominając już o przestępstwie" - przyznała, dodając, że nigdy nie oglądała skradzionego nagrania. 

Tommy Lee zaczął zachowywać się agresywnie wobec rodziny, a gdy pobił Anderson, ta zgłosiła sprawę na policję. Muzyk został aresztowany, a Pamela wniosła o rozwód.

Rozwód z Tommym był najtrudniejszym momentem w moim życiu. Byłam zdruzgotana. Nadal nie mogłam uwierzyć, że osoba, która kochałam, była zdolna do tego, co wydarzyło się tamtej nocy. Oboje byliśmy zdruzgotani, ale musiałam chronić dzieci" -wspominała

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Pamela Anderson | Tommy Lee

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama