Reklama

Reklama

"The Voice of Poland": Michał Kaczmarek o kulisach programu. Producent odpowiada

Szerokim echem odbiło się odrzucenie w ostatnim odcinku "The Voice of Poland" uznanego wokalisty, Michała Kaczmarka. Zarzucił on produkcji programu, że ta naciskała na niego, by sięgnął po piosenkę Mietka Szcześniaka. Teraz Rinke Rooyens, producent show, odpowiedział na zarzuty piosenkarza.

Szerokim echem odbiło się odrzucenie w ostatnim odcinku "The Voice of Poland" uznanego wokalisty, Michała Kaczmarka. Zarzucił on produkcji programu, że ta naciskała na niego, by sięgnął po piosenkę Mietka Szcześniaka. Teraz Rinke Rooyens, producent show, odpowiedział na zarzuty piosenkarza.
Michał Kaczmarek odpadł z "The Voice of Poland". Producent odpowiada /TVP /materiał zewnętrzny

Marek Piekarczyk i Justyna Steczkowska już po raz piąty zasiadają obok siebie w trenerskich fotelach "The Voice of Poland". Razem z nimi uczestników oceniają Tomson i Baron z grupy Afromental oraz debiutująca w tym gronie Lanberry, która zastąpiła Sylwię Grzeszczak.

W sobotnich dwóch odcinkach "The Voice of Poland" pojawili się uczestnicy z województwa kujawsko-pomorskiego oraz młodzi Polacy na co dzień mieszkający na Wileńszczyźnie. Po raz pierwszy w historii show produkcja postanowiła poszukać muzycznych talentów wśród Polaków mieszkających na obczyźnie.

Reklama

W najbliższą sobotę widzowie zobaczą aż trzy odcinki muzycznego talent show TVP2. 24 września wyemitowane zostaną trzy ostatnie odcinki Przesłuchań w ciemno. To właśnie wtedy poznamy pełny skład drużyn Justyny Steczkowskiej, Lanberry, Marka Piekarczyka oraz Tomsona i Barona.

Michał Kaczmarek zabrał głos po odrzuceniu w "The Voice of Poland"

Ostatnio głośno było o odrzuceniu Michała Kaczmarka, który jest uznanym na polskiej scenie wokalistą. "Dobry głos ma" - mówiła Lanberry o jego wersji piosenki "Za-czekam" Mietka Szcześniaka. "Ale czysto śpiewa" - ocenił Baron, jednak żaden z trenerów nie zdecydował się wcisnąć czerwonego przycisku. "Męczył się" - stwierdził potem Marek Piekarczyk.

Po emisji odcinka podzielił się przemyśleniem na temat decyzji jurorów. "Szanowni Jurorzy i producenci. Taka żyleta tylko została pokazana w tym przepięknym utworze. Wybitnych i mądrych twórców! Nie znacie moich możliwości, bo niestety zostałem ograniczony z wyborem repertuaru. To produkcja wybrała i naciskała mnie na te piosenkę. Chętnie zmierzyłbym się z każdym z Was, co zostało mi zaproponowane, ale nie było mi dane" - napisał.

"Jeśli ktoś się zna na muzyce to potrafi ocenić kto ma potencjał. Życzę wszystkiego dobrego. A na scenie polskiej myślę że każdy z Was będzie chodził po kątach, żeby nie patrzeć prosto w oczy. Tymczasem pozdrawiam z drugiej półkuli. A wy siedźcie w swoim klubie wzajemnej adoracji. Przypominam... że jest to wyraz mojej opinii i wielu osób" - podkreślał Michał Kaczmarek, pisząc o "tysiącach wiadomości" od ludzi zszokowanych faktem, że został odrzucony w programie.

Na Facebooku jego wpis skomentował też Adam Konkol, lider i kompozytor grupy Łzy. Ten muzyk napisał muzykę i teksty na debiutancki album Kaczmarka - "Czekając na miłość" (2011). Z tego wydawnictwa pochodzi m.in. przebój "Halo ja czekam na ciebie".

"Michał w jury są osoby, które wszystkie razem wzięte mają mniej złotych i platynowych płyt niż ja sam, a ja Cię doceniłem i wydałem z Tobą płytę, jesteś naprawdę świetnym wokalistą. Dobrze wiesz jak wyglądają takie programy, nikt Ci nie umarł w ostatnim czasie więc nie miałeś szans" - napisał Konkol.

Produkcja programu odpowiada na zarzuty Michała Kaczmarka

Portal Plejada skontaktował się z producentem show, firmą Rochstar. Rinke Rooyens, reżyser programu poinformował, że piosenka "Za-czekam" została wybrana po to, by pozwolić jak najlepiej zaprezentować umiejętności wokalne uczestnika.

Rooyens podaje też, że każdy uczestnik przed udziałem w programie otrzymuje regulamin, który musi zaakceptować, a zasady programu "nie zostały złamane".

Całe oświadczenie Rinke Rooyensa:

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL