Reklama

"Tattoo The Planet" odbędzie się!

Wszystko wskazuje na to, iż europejska część trasy "Tattoo The Planet" ostatecznie rozpocznie się, choć z małym opóźnieniem. Wszystkie koncerty na kontynencie - w tym w katowickim "Spodku" - odbędą się zgodnie z planem. Znaleziono już zespół, który zastąpi Panterę, ale jego nazwę oficjalnie poznamy dopiero w piątek, 14 września.

Tournee "Tattoo The Planet" w Europie miało rozpocząć się w czwartek, 13 września, w Dublinie. Wydarzenia w USA spowodowały, iż ostatecznie odwołano wszystkie koncerty na terenie Wielkiej Brytanii. Dlatego pierwszy występ Slayera i towarzyszących mu zespołów odbędzie się dopiero we wtorek, 18 września, w Belgii.

Reklama

Terminy pozostałych, w tym w katowickim "Spodku", 25 września, nie uległy zmianie. Na Wyspy Brytyjskie trasa "Tattoo The Planet" powróci po ostatnim koncercie na kontynencie, który odbędzie się 6 października w Berlinie.

Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, iż znaleziono już wykonawcę, który zastąpi Panterę. Jego nazwę poznamy dopiero w piątek, 14 września, a ma to być "dobrze znany zespół amerykański".

Pantera wycofała się z trasy, mimo iż od kilku dni muzycy przebywają wraz z całym sprzętem w Irlandii, gdzie przygotowywali się do tournee. W oficjalnym oświadczeniu muzycy grupy wyjaśnili, iż zrezygnowali z udziału w "Tattoo The Planet" z obawy o swoje bezpieczeństwo.

"Nie ma na świecie absolutnie nic, co byłoby warte narażenia na szwank bezpieczeństwa naszych fanów, bądź naszego" - napisali w specjalnym liście do fanów.

Wygląda na to, iż Pantera obawiała się zamachów podczas koncertów.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Slayer | Planete+ | Guardian | koncerty | tournee | trasy

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje