"Nasz syn Arthur zmarł we wtorek wieczorem (14 lipca). Był naszym pięknym, kochanym chłopcem. Prosimy o uszanowanie prywatności naszej rodziny w tym trudnym czasie" - głosi komunikat wystosowany przez Nicka Cave'a i jego żonę Susie Bick, matkę 15-latka.
Arthur Cave zmarł w szpitalu w Brighton, gdzie został przewieziony helikopterem. Obrażenia na skutek upadku z 18-metrowego klifu były na tyle poważne, że lekarzom nie udało się go uratować. Wcześniej pierwszej pomocy synowi Nicka Cave'a udzielali przypadkowi przechodnie. W akcji ratunkowej udział brali także policjanci, ratownicy wybrzeża i strażacy.
W środę (15 lipca) miejsce tragedii odwiedzili wstrząśnięci rodzice chłopca. Przyjaciele i koledzy Arthura składali tam wiązanki kwiatów. Jeden z bukietów zostawił Earl Cave, brat bliźniak Arthura.
"Arthurze - kocham cię tak bardzo. Byłeś radością w pobliżu i nigdy cię nie zapomnę. Byłeś najlepszym bratem, o jakiego mogłem prosić" - napisał Earl.

Arthur Cave (razem z Earlem) wystąpił w filmie "20 000 dni na Ziemi", który dokumentował fikcyjny dzień z życia Nicka Cave'a.
Przejrzeć Nicka Cave'a - recenzja filmu "20 000 dni na Ziemi"









