Selena Gomez przeszła załamanie nerwowe i trafiła do szpitala. Fani zrozpaczeni

Serwis TMZ.com podał, że Selena Gomez trafiła do szpitala psychiatrycznego po tym, jak przeszła ostre załamanie nerwowe. Piosenkarkę w mediach społecznościowych wspierają jej fani.

Selena Gomez znów ma problemy zdrowotne

Według amerykańskich mediów Selena Gomez dwukrotnie trafiła do szpitala w zeszłym miesiącu. Wszystko z powodu niskiej liczby białych krwinek. Jest to efekt uboczny zabiegu przeszczepienia nerki u gwiazdy w 2017 roku. Niski poziom leukocytów doprowadzić może do lęków, depresji a w ostateczności do odrzucenia przeszczepionego organu.

Reklama

TMZ.com donosi, że  podczas drugiej wizyty w szpitalu u wokalistki doszło do poważnego załamania nerwowego. Gomez jak najszybciej chciała opuścić szpital, a gdy lekarze odmówili ze względu na jej stan, wpadła w panikę i zaczęła wyrywać wenflon ze swoich rąk.

Obecnie Gomez przebywa w ośrodku leczenia, gdzie poddano ją terapii behawioralnej. "Uświadomiła sobie, że musi szukać dodatkowej pomocy w związku ze swoimi ciągłymi problemami emocjonalnymi. Jest w otoczeniu rodziny i otrzymuje wsparcie. Obecnie czuje się lepiej i szuka pomocy na Wschodnim Wybrzeżu" - dowiedział się serwis People.com.

Fani po ujawnieniu informacji o stanie zdrowia ich idolki natychmiast zaczęli wspierać ją w mediach społecznościowych pod hasztagiem #PrayForSelena.

Problemy zdrowotne Seleny Gomez

Przypomnijmy, że Selena Gomez od kilku lat zmaga się z poważnymi problemami zdrowotnymi. W 2016 roku wokalistka przerwała trasę koncertową i trafiła do prywatnej klinika rehabilitacyjnej, aby uporać się z problemami natury psychicznej.

"Miałam wiele problemów z depresją i lękiem i głośno o tym mówiłam, ale to nie jest coś, co czuję, że kiedykolwiek pokonam - mówiła gwiazda w wywiadzie dla "Harper's Bazaar" i dodała - Myślę, że to jest walka, z którą będę musiała się mierzyć do końca swojego życia, ale nie przeszkadza mi to, bo wiem, że wybieram siebie ponad wszystko".

Napady lęku i depresja są wynikiem choroby autoimmunologicznej zwanej toczniem, którą zdiagnozowano u Seleny Gomez w 2014 roku. Tuż po tym wokalistka została poddana specjalnym zabiegom i chemioterapii.

We wrześniu 2017 roku Gomez przeszła zabieg przeszczepiania nerki. Organ podarowała jej przyjaciółka Francia Raisa.

"Jestem świadoma tego, ze moi fani zauważyli już mój spadek formy. Pytali, dlaczego nie promuję latem swojej nowej muzyki, z której jestem przecież bardzo dumna. Wszystko dlatego, że dowiedziałam się, że w związku z moim toczniem muszę przejść operację przeszczepu nerki. Musiałam to zrobić dla własnego zdrowia" - napisała artystka na Instagramie.

W programie "Today Show" Gomez opowiadała nie tylko o tym, co działo się z nią przed zabiegiem, ale mówiła też o komplikacjach, które wystąpiły po przeszczepie.

"Zaczęłam nagle zasypiać, miałam problem z oddechem oraz ogromnym bólem, od którego można było oszaleć. To była sześciogodzinna operacja, którą musiałam przejść, pojawił się bowiem problem z jedną z tętnic. Jestem wdzięczna osobom, które wiedziały, co zrobić w tej sytuacji" - wspominała.

Dowiedz się więcej na temat: Selena Gomez | toczeń

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje