Reklama

Reklama

Roan w Chinach: To był zupełny przypadek

"Prasa chińska określa nas jako Beatelsów" - mówi Andrzej Man z zespołu Roan. Grupa już od dekady regularnie odwiedza Chiny z koncertami.

Roan ma wielu fanów w Chinach

Zespół Roan powstał w Solcu Kujawskim w maju 1991 roku. Już w tym samym roku odnieśli pierwszy poważny sukces (jedna z głównych nagród na Festiwalu w Jarocinie a Zbyszek Man mając wtedy niespełna 17 lat otrzymał nagrodę dla najlepszego wokalisty).

W 1992 roku wraz z zespołem Zdrowa Woda rozpoczynają jako pierwsi granie dla tworzącej się Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.

W 2006 r. niespodziewanie, zostali zaproszeni na koncerty do Chin. Występowali dla studentów, głównie w aulach uniwersyteckich. Przygoda w Kraju Środka trwa do dzisiaj, a fani i media chińskie określają Roan jako ambasadorów muzyki rockowej.

Reklama

"To był zupełny przypadek. Pojechaliśmy tam na juwenalia, sami nie wiedzieliśmy, co nas tam spotka. Tam ludzie czekają na tego rock'n'rolla" - opowiada grający na basie Andrzej Man w "Dzień dobry TVN".

"Po tych koncertach wydarzyło się parę fajnych sytuacji, że w zasadzie od 10 lat latamy tam raz, dwa razy w roku na koncerty" - dodaje.

Roan ma na swoim koncie 6 płyt i ponad 1000 zagranych koncertów, występy na festiwalach w Polsce i nie tylko. W 2015 roku ukazała się płyta "Journey".

W dorobku mają także wspólny utwór "Shu" nagrany z chińskim wokalistą reggae - Da Shu, który teraz po raz pierwszy odwiedził Polskę. Z jego udziałem powstaje obecnie nowa płyta zespołu Roan.

Grupę tworzą: Zbyszek Man (wokal, gitara), Andrzej Man (gitara basowa), Tomasz Pacanowski (gitara) i Piotr Pniak (perkusja).

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Roan

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje