Garvey przyznaje, że w młodości sam nie miał najłatwiejszych relacji ze swoim ojcem.
"W pewnym czasie byliśmy bardzo mocno skłóceni. On był wtedy szefem policji, a ja punkiem - to nie jest idealne zestawienie. Zauważyliśmy jednak, że łączy nas miłość i wzajemny szacunek. Wtedy postanowiliśmy odłożyć na bok to, co nas dzieli, a skoncentrować się na wspólnych rzeczach. Mimo różnic, każdy powinien odnaleźć własną drogę."
Wokalista uważa, że konflikty są nieuniknione, jeśli zarówno dzieci, jak i rodzice, mają silne osobowości.
"Zawsze będzie iskrzyło między nastolatkami a rodzicami. Z drugiej strony dobrze jest, kiedy ma się wyrobione zdanie i się go trzyma. To się przydaje z życiu, jeżeli masz własne, wyraziste i przemyślane poglądy."
Przeczytaj cały wywiad z grupą Reamonn.









