Reklama

Reklama

Raper Trouble nie żyje. Miał 34 lata

Trouble zmarł po odniesieniu ciężkich ran postrzałowych. Znaleziono go pod jednym z mieszkań w stanie Georgia. Raper z Atlanty miał 34 lata. Informację o jego śmierci potwierdziło biuro szeryfa hrabstwa Rockdale.

Trouble zmarł po odniesieniu ciężkich ran postrzałowych. Znaleziono go pod jednym z mieszkań w stanie Georgia. Raper z Atlanty miał 34 lata. Informację o jego śmierci potwierdziło biuro szeryfa hrabstwa Rockdale.
Trouble został zastrzelony. Miał 34 lata /YouTube /materiał zewnętrzny

34-letni raper z Atlanty został postrzelony przed drzwiami do kompleksu mieszkaniowego w Atlancie. Tam go odnaleziono. Wszczęto już śledztwo, które ma za zadanie wyjaśnić okoliczności jego zgonu.

Pod pseudonimem Trouble skrywał się Mariel Semonte Orr.  Według relacji policji, raper został przewieziony do pobliskiego szpitala, gdzie zmarł. J

O śmierci rapera poinformowała na Instagramie jego wytwórnia, Def Jam.

"Nasze myśli są z dziećmi, bliskimi oraz fanami Trouble'a. Był prawdziwym głosem swojego miasta, inspiracją dla społeczności, którą dumnie reprezentował" - napisali w pożegnaniu. 

Reklama

Podejrzanym jest 33-letni Jamichel Jones, którego oskarżono o morderstwo. Nie wiadomo, co łączyło podejrzanego z raperem. Zabójca miał wtargnąć do domu, w którym znajdował się raper i tajemnicza kobieta. Agresywny włamywacz otworzył ogień i śmiertelnie postrzelił mężczyznę.

Artysta był na scenie obecny od ponad 10 lat. Swój debiutancki mixtape wydał w 2011 roku. Zawierał on utwór "Bussin", który ma niemal 3 miliony wyświetleń na YouTubie. 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL