Reklama

Reklama

Ralph Kaminski pokazał brata! Obchodzi jubileusz

Ralph Kaminski to jedno z najgorętszych nazwisk na polskiej scenie alternatywnej. Jego niedawno rozpoczęty projekt z piosenkami Kory cieszy się ogromną popularnością - muzyk wyprzedał niemal wszystkie koncerty. Teraz niejedna osoba, która nie może dogadać się z rodziną mogła poczuć się zazdrosna o szczególną więź, jaką muzyka ma ze swoim bratem!

Ralph Kaminski pokazał młodszego brata

Ralph Kaminski kilka miesięcy temu zakończył trwający ponad dwa lata projekt "Kosmiczne Energie" (sprawdź!), a krótko po tym powołał kolejny - "Kora", podczas którego wykonuje piosenki wokalistki Maanamu

Muzyk aktualnie jest w trakcie przerwy w trasie - powróci na nią już 11 stycznia 2022 roku. 4 stycznia natomiast przypadają 24. urodziny jego młodszego brata, Wiktora, czym gwiazdor nie omieszkał pochwalić się w social mediach. Od razu widać, że braci łączy wyjątkowa więź.

Reklama

"Dzisiaj mój wspaniały brat ma urodziny! Bracie jesteś wyjątkowy, jesteś moim number one! I LOVE U" - napisał Ralph Kaminski. Życzenia spotkały się z bardzo pozytywnym odzewem fanów, którzy zaczęli się do nich dołączać.

Wiktor towarzyszył Ralphowi podczas ubiegłorocznej gali MTV EMA w Budapeszcie. Wiktor pomaga Ralphowi podczas koncertów oraz przy realizowaniu scenografii do teledysków. Jego wkład w twórczość brata mogliśmy zobaczyć m.in. w klipach do "Kosmicznych energii", "2009", "Wszystkiego Najlepszego" czy utworze "Kucze" Miuosha

Niedawno, podczas koncertu Ralpha Kaminskiego w Operze i Filharmonii Podlaskiej w Białymstoku doszło do incydentu. Jedna z uczestniczek opublikowała post na Instagramie - Kaminski ze sceny opowiedział o problemach z pojawieniem się tęczowej flagi na scenie.

"Nie ukrywam, że wzruszyłam się kilka razy. Zwłaszcza na koniec, kiedy Ralph przepraszał za opóźnienie. Kto by się spodziewał... Mieli problem, ponieważ pewna ważna pani w operze zabraniała wywieszenia tęczowej flagi. Wywalczyli jednak swoje!" - napisała użytkowniczka Instagrama.

"A więc, parafrazując ostatnie słowa Ralpha, kiedy już schodził ze sceny: kochajmy się, szanujmy się i bądźmy zdrowi" - dodała.

Oświadczenie wydała firma Good Taste Production, która organizowała wydarzenie. "Jego opóźnienie wynikało z oporu stawianego przez niektórych pracowników Instytucji, podnajętych do pracy na ten dzień przez Organizatora, zgodnie z wymogami Opery i Filharmonii Podlaskiej. Koncert/spektakl udało się rozpocząć dopiero po interwencji dyrekcji Instytucji.

Koncert/spektakl KORA to opowieść o miłości, o jej odcieniach, ale również o współczesnym świecie - piosenki Kory i zespołu Maanam zawierają wybitne, ponadczasowe teksty. Pojawiające się w spektaklu elementy scenografii są symbolami i metaforami. Koncert/spektakl ten nie ma celu obrażania i profanacji niczyich uczuć religijnych" - czytamy.

W poście przytoczona został również wypowiedź Ralpha: "Chcę napisać od siebie i powiedzieć wyraźnie, że moja sztuka to niedosłowności. To symbole, metafory, interpretacje. Mój zespół i cały team składa się z ludzi z różnych światów, wszyscy się szanujemy i potrafimy ze sobą pracować. Ubolewam, że taka sytuacja miała miejsce. Jeszcze raz dziękuję wspaniałej publiczności za wyrozumiałość! Kochajmy się, akceptujmy, szanujmy!".

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama