Reklama

Niepokojące sceny na koncercie Bedoesa. Pomocy potrzebowało 140 osób

Do niepokojących scen doszło podczas darmowego koncertu Bedoesa w Bydgoszczy. Na koncert rapera przybyło kilkanaście tysięcy osób. 140 z nich trzeba było udzielić pomocy medycznej.

Do niepokojących scen doszło podczas darmowego koncertu Bedoesa w Bydgoszczy. Na koncert rapera przybyło kilkanaście tysięcy osób. 140 z nich trzeba było udzielić pomocy medycznej.
Bedoes zagrał darmowy koncert w Bydgoszczy (na zdjęciu podczas Open'er Festival 2023) /Karol Makurat /Reporter

12 sierpnia Bedoes zorganizował w swojej rodzinnej Bydgoszczy darmowy koncert (w ramach zadośćuczynienia fanom, którzy mieli przybyć na jego koncert na odwołanym Fest Festivalu). Ta wiadomość zelektryzowała jego fanów, którzy tłumnie przybyli na wydarzenie.

Na występie rapera miało pojawić się nawet kilkanaście tysięcy ludzi. Jak się okazało, pełne ręce roboty mieli też ratownicy medyczni, którzy zostali wezwani na miejsce.

Reklama

140 osób potrzebowało pomocy na koncercie Bedoesa

Jak informuje serwis Bydgoszcz 998 na miejsce wezwano Zespół Ratownictwa Medycznego i strażaków ze Specjalistycznej Grupy Ratownictwa Chemicznego i Ekologicznego.

Komenda Miejska PSP w Bydgoszczy przekazała, że w dwóch punktach medycznych pomocy udzielono 140 osobom. Trzy osoby trafiły do szpitala. W działania zaangażowanych było dziesięć zastępów Straży Pożarnej, sześć Zespołów Ratownictwa Medycznego, kilkanaście radiowozów Policji oraz WOPR.

"Wczoraj o godzinie 20 na placu przed Torbydem odbył się koncert bydgoskiego rapera. Jeszcze przed rozpoczęciem koncertu, do medyków zabezpieczających wydarzenie zaczęły zgłaszać się pierwsze osoby wymagające pomocy medycznej - najczęściej po omdleniach. Po kilkudziesięciu minutach osób wymagających pomocy było coraz więcej (...). Gdy ratownicy dotarli na miejsce, liczba osób wymagających pomocy medycznej przewyższała siły medyków. Zdecydowano o zastosowaniu procedury zdarzenia masowego. Do działań zadysponowano kolejne ZRM, zastępy PSP oraz OSP" - czytamy.

Stacja TVN24 przekazała natomiast, że sprawę zasłabnięć na koncercie Bedoesa bada policja pod nadzorem prokuratury. Czynności sprawdzające prowadzone są pod kątem art. 160 Kodeksu karnego, który dotyczy narażenia na niebezpieczeństwo.

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Bedoes | Bydgoszcz
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy