Reklama

Reklama

Mötley Crüe: Tommy Lee połamał żebra przed koncertem. Musiał zejść ze sceny

Po zaledwie pięciu utworach ze sceny zszedł Tommy Lee, perkusista rockowej grupy Mötley Crüe. Okazało się, że niespełna 60-letni muzyk próbował grać z czterema połamanymi żebrami, ale ból okazał się zbyt silny. Za bębnami zastąpił go znany z ostatniego wcielenia Black Sabbath Tommy Clufetos.

Po zaledwie pięciu utworach ze sceny zszedł Tommy Lee, perkusista rockowej grupy Mötley Crüe. Okazało się, że niespełna 60-letni muzyk próbował grać z czterema połamanymi żebrami, ale ból okazał się zbyt silny. Za bębnami zastąpił go znany z ostatniego wcielenia Black Sabbath Tommy Clufetos.
Tommy Lee (Mötley Crüe) po pięciu utworach musiał zejść ze sceny /Kevin Mazur /Getty Images

Przypomnijmy, że ostatni koncert grupy w ramach pożegnalnej trasy "The Final Tour" odbył się 31 grudnia 2015 r. w Los Angeles. Muzycy Mötley Crüe podpisali nawet kontrakt, że nie będą więcej występować razem pod tym szyldem.

Plotki o możliwym powrocie nasiliły się w 2018 r., gdy pojawiły się informacje o ekranizacji wydanej pierwotnie w 2001 r. książki "The Dirt - Confessions of the World's Most Notorious Rock Band". Ostatecznie produkcja Netflixa pod tytułem "Brud" trafiła do tego serwisu w marcu 2019 r. Na potrzeby produkcji kwartet nagrał cztery premierowe utwory, a na ścieżce dźwiękowej znalazło się także 14 klasyków z bogatego dorobku rockowej formacji.

Reklama

Reżyser Jeff Tremaine (współtwórca serii "Jackass") w filmie pokazał drogę, jaką przebyli muzycy grupy z owianego złą sławą bulwaru Sunset Strip w Los Angeles na światowe sceny.

W obsadzie znaleźli się Douglas Booth (basista Nikki Sixx), Iwan Rheon (gitarzysta Mick Mars), Colson Baker (perkusista Tommy Lee) i Daniel Webber (wokalista Vince Neil).

W listopadzie 2019 r. muzycy oficjalnie ogłosili swój powrót, pokazując wideo ze zniszczenia kontraktu.

Stadionowa trasa z Def Leppard, Poison oraz Joan Jett & the Blackhearts z powodu pandemii koronawirusa z 2020 r. została ostatecznie przełożona na 2022 r. Okazało się, że na pierwszym koncercie w Cumberland Tommy Lee po pięciu utworach musiał zejść ze sceny.

"Zrobiliśmy to. Jesteśmy tutaj. Po dwóch i pół roku oczekiwania. Muszę wam jednak coś powiedzieć, jakieś dwa tygodnie temu złamałem nie jedno, nie dwa, nie trzy, ale cztery pieprzone żebra! Chciałem mieć tu dla was jakąś kozacką historię, ale nie mam. Jest tu ze mną mój kumpel Tommy Clufetos, który mi z tym pomoże" - ogłosił Tommy Lee.

"Lekarze powiedzieli mi: żadnego grania, ale wiecie, że jestem uparty. Będę mierzył się z bólem na każdym koncercie i zagram jak najwięcej utworów, ile tylko dam radę!" - dodał.

Wspomniany Tommy Clufetos jest znany z ostatniego wcielenia Black Sabbath, grał też z wokalistą tej grupy Ozzym Osbourne'em. Razem z Nikkim Sixxem, Robem Zombie i Johnem 5 tworzy gwiazdorski projekt L.A. Rats.

W Cumberland na scenie niespodziewanie pojawił się Machine Gun Kelly, który gościnnie zaśpiewał w utworze "The Dirt (Est. 1981)".

Działający od 1981 roku zespół na koncie ma ponad 100 milionów sprzedanych płyt. Do największych przebojów należą utwory "Shout at the Devil", "Girls, Girls, Girls", "Dr. Feelgood", "Looks That Kill" i "Smokin' in the Boys Room".



Reklama

Reklama

Reklama

Reklama