Reklama

Mick Jagger szlachcicem

W piątek, 12 grudnia, tuż po południu, 60-letni Mick Jagger otrzymał z rąk księcia Karola tytuł szlachecki. Ceremonia odbyła się w Pałacu Buckingham w Londynie. Brytyjski następca tronu poprowadził ją w zastępstwie swojej matki, królowej Elżbiety II.

Frontman The Rolling Stones pojawił się w pałacu ubrany w czarną skórzaną kurtkę, pod którą miał czarny garnitur. Fotografów zaintrygowały jednak jego sportowe, czarne buty, które niezbyt pasowały do reszty stroju.

Reklama

Na uroczystość do Pałacu Buckingham Jagger przybył wraz ze swoim ojcem, 92-letnim Joe Jaggerem, oraz córkami Elizabeth i Karis.

Mick po ceremonii powiedział, iż nie traktuje przyznania mu tytułu "sir" zbyt poważnie.

"Miło jest otrzymywać honory, tylko nie należy traktować ich zbyt poważnie. Trzeba do tego podchodzić spokojnie i nie podkreślać, że jest się kimś ważniejszym" - mówił Mick Jagger.

Muzyk odniósł się również do niedawnej wypowiedzi swego kolegi zespołu, Keitha Richardsa, który skrytykował go za to, iż zamierza on przyjąć tytuł szlachecki.

"Wydaje mi się, że on też chciałby go dostać. To jest tak, jak z lodami - jeśli jedna osoba je ma, pozostałe też chcą je mieć. Keith zawsze lubił robić zamieszanie. To dla mnie nic nowego" - powiedział sir Mick Jagger.

W zastępstwie królowej Elżbiety II, która poddała się operacji kolana, ceremonię poprowadził brytyjski następca tronu książę Karol.

Równocześnie zaszczytnymi wyróżnieniami zostali uhonorowani: Gerry Marsden z zespołu Gerry And The Pacemakers oraz Gary Brooker z Procol Harum, którzy dostali Order Imperium Brytyjskiego za działalność charytatywną.

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje