Reklama

Reklama

Michał Szpak wspiera osoby queer. Dokonał coming outu?

Wokalista w ciągu ponad dekady na scenie zdążył przyzwyczaić opinię publiczną do swojego wizerunku. Nigdy nie wypowiedział się jednak jednoznacznie na temat swojej orientacji seksualnej, a jego ostatni wpis wzbudził dyskusję w sieci.

Wokalista w ciągu ponad dekady na scenie zdążył przyzwyczaić opinię publiczną do swojego wizerunku. Nigdy nie wypowiedział się jednak jednoznacznie na temat swojej orientacji seksualnej, a jego ostatni wpis wzbudził dyskusję w sieci.
Michał Szpak jako JowiszJa /Mateusz Grochocki/Dzien Dobry TVN/East News /East News

Wiele lat zajęło Polakom przyzwyczajanie się do wizerunku Michała Szpaka, który szokował innością, wywoływał skandale, mierzył się z krytyką i niezrozumieniem. Zawsze z uniesioną głową, broniąc swoich racji brnął do przodu, co doprowadziło go do przełomowego momentu w karierze. 

Jakiś czas temu zaprezentował nowe wcielenie - JowiszJa. Jest to jego alter ego, które daje mu możliwość ujścia wyobraźni i fantazji. "Jowiszja pozwala mi być jeszcze bardziej odklejonym. Ona nie ma problemu z tym, żeby wyjść na scenę w stringach, a Michał Szpak już tak"  - tłumaczył artysta.

Reklama

Pierwszym utworem jako JowiszJa zostało "Halo Wodospad". Kolejne mamy poznawać wkrótce, wiadomo, że jutro pojawi się premierowa piosenka "24/7".

Sprawdź tekst "Halo Wodospad" w serwisie Teksciory!

Michał Szpak zrobił coming out?

Na Instastory wokalista zamieścił wiadomość dla fanów. Czytamy o jego poparciu dla środowiska queer. Pojęcia "queer" używa się zwykle w stosunku do osób nieheteroseksualnych, nieheteronormatywnych, wykraczających poza sztywne normy płciowe. Można go użyć także wobec osoby, która swoim zachowaniem czy strojem odbiega od przyjętych ogólnie norm społecznych. Z pewnością jego słowa są ważne dla tej społeczności.

"Queerowa istoto, te słowa queerujemy dla ciebie. Ten świat, w którym żyjemy, to za mało. Za dużo w nim nakazów, restrykcji, przemocy. Za dużo w nim tych, którzy nas nie znają. Za mało w nim barw, czułości, rozkoszy. Nas w nim za mało" - zwrócił się Michał Szpak. 

"Queerarchia to świat, w którym jesteś tym, kim pragniesz być. Queerarchia to świat wolny od stygmatu winy i piętna wstydu. Wolny od tego, co gorsze i lepsze. Świat, w którym możesz być tak męska, tak kobiecy, tak niebinarne, jak tylko jesteś w stanie to sobie wyobrazić. (...) I jeśli kiedykolwiek, queerowa istoto, poczujesz się sama, to pamiętaj: nigdy nie byłaś, nie jesteś i nie będziesz sama. Bo Queerarchia jest w tobie! Queerarchia jest we mnie i w każdym, kto chce żyć jej prawem. (...) Bądź z nami, queerami" - podsumował Michał Szpak.

Niektórzy przypuszczali, że jest to sposób na dokonanie coming out - wokalista jednak od razu uciął te plotki. "Jest to oda, która została wystosowana przez organizatora wydarzenia, w którym biorę udział jako juror. Życie miasta nie jest mi obojętne i każda forma wsparcia jest ważna. Miesiąc wolności. Gdybym chciał zrobić coming out, zrobiłbym to w bardziej spektakularny sposób" - poinformował.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL