Reklama

Reklama

Margaret Urlich nie żyje. Wokalistka miała 57 lat

57-letnia, uwielbiana w Nowej Zelandii i Australii, Margaret Urlich, zmarła w swoim domu po dwu i pół letniej walce z nowotworem.

57-letnia, uwielbiana w Nowej Zelandii i Australii, Margaret Urlich, zmarła w swoim domu po dwu i pół letniej walce z nowotworem.
Margaret Urlich miała 57 lat /Fairfax Media Archives /Getty Images

Śmierć artystki potwierdziła jej rodzina, która wydała komunikat. Margaret Urlich zmarła w spokoju w swoim domu w Southern Highlands w Nowej Zelandii otoczona przez rodzinę. Nowotwór u gwiazdy zdiagnozowano w 2020 roku

Kim była Margaret Urlich?

Margaret Urlich była niezwykle cenioną artystką w Nowej Zelandii oraz Australii. Zaczynała w zespole Peking Man, który w 1985 roku nagrał przebój "Room The Echoes" i trafił na szczyt list przebojów w kraju.

Następnie działała w zespole When The Cat's Away, z którą zdobyła nagrodę Aotearoa Music Awards w kategorii najlepsza grupa. Przebojem grupy został utwór "Melting Pot"z 1988 roku.

Reklama

W latach 90. Urlich wystartowała z solową karierą i podbijała lokalne listy przebojów, m.in. za sprawą piosenek "Escaping" oraz "Boy In The Moon". W 2021 roku wokalistka została włączona do nowozelandzkiego salonu sław.

Sława w Australii

Popularność w Australii Urlich przyniósł numer "The Horses" z Darylem Braitwhitem. Artystka odmówiła udziału w teledysku, a w klipie jej miejsce zajęła Gillian Bailey, czego ostatecznie wokalistka żałowała do końca życia, gdyż wielu ludzi było przekonanych, że śpiewającą gwiazdą jest właśnie aktorka.

"The Horses" utrzymywało się na szczycie w Australii przez cztery miesiące, a w pierwszej dziesiątce przez rok. Dzięki piosence Urlich zdobyła najważniejszą nagrodę australijskiego przemysłu muzycznego - ARIA w kategorii najlepszy przełomowy artysta.

Wokalistka nagrała cztery albumy studyjne, ostatni z nich ukazał się w 1999 roku.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL