Reklama

Reklama

Kool & the Gang: Ronald Bell nie żyje. Był cenionym kompozytorem i piosenkarzem

Ronald Bell, współzałożyciel Kool & the Gang, nie żyje. Miał 68 lat.

Ronald Bell zmarł w wieku 68 lat

Multiinstrumentalista zmarł 9 września w swoim domu na Wyspach Dziewiczych. Nie podano przyczyny śmierci, ale jego rzecznik w oświadczeniu ujawnił, że muzyk zmarł "nagle".

Bell wraz z bratem Robertem "Kool" Bellem i kolegami Spikem Mickensem, Dennisem Thomasem, Rickym Westfieldem, Georgem Brownem i Charlesem Smithem założyli zespół w połowie lat 60. W 1969 r. przyjęli nazwę Kool & The Gang

Ronald Bell napisał oraz współtworzył i wyprodukował wiele hitów grupy, w tym "Celebration" (sprawdź!), "Ladies' Night" (posłuchaj!) i "Cherish" (posłuchaj!). 

Reklama

Oprócz współpracy z Kool & The Gang, Bell wyprodukował i zaaranżował także utwory dla takich artystów jak Jimmy CliffHouse of Pain.

Amerykański kompozytor, piosenkarz, autor tekstów, aranżer i producent miał 68 lat.

Muzyk był muzułmaninem - imię Khalis Bayyan przyjął od imama Waritha Deena Mohammeda, zmarłego w 2008 r. lidera organizacji Naród Islamu.

Bell miał 10 dzieci (w jego muzyczne ślady poszedł syn Rachid "Rasalus" Bell) z żoną Tią Sinclair Bell, doczekał też wnuków.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje