Reklama

Jennifer Lopez: Narzeczony w teledysku

Jennifer Lopez i Cris Judd poznali się na planie jednego z jej teledysków, a teraz wystąpią w kolejnym obrazie. Tym razem pojawią się w wideoklipie do piosenki "I'm Real". Obecnie ma to zupełnie inny wymiar niż w przypadku klipu do piosenki "Love Don't Cost A Thing", kiedy łączyła ich relacja pracodawca-pracownik. Tymczasem nie słabną protesty zbulwersowanych użyciem przez latynoską gwiazdę we wspomnianej piosence słowa nigger (czarnuch).

Cris Judd otrzymał od swojej ukochanej szansę sprawdzenia się nie tylko w roli tancerza. Jennifer powierzyła mu opracowanie całego układu choreograficznego. Gwiazda jest pewna, iż Judd znakomicie się z zadania wywiąże, a to, że od pewnego czasu jest częściej obecny w mediach, pomoże mu tylko w rozwoju kariery taneczno-choreograficznej.

Reklama

Zdaniem wokalistki, piosenka "I'm Real", która powstała przy współpracy znanego rapera Ja Rule, ma przekonać jej fanów, że wprawdzie za dnia żyje ona w luksusach, ale po zakończeniu dnia staje się taką samą osobą, jak jej słuchacze. Jednak nie wszyscy dadzą się przekonać do takiej interpretacji tekstu piosenki, która będzie kolejnym singlem z płyty "J.Lo".

Należą do nich członkowie organizacji Project Islamic Hope, zrzeszającej czarnoskórych muzułmanów. Jej przywódca, Najee Ali, zażądał od wytwórni Epic, by wycofała singla z piosenką ze sprzedaży ze względu na użycie słowa nigger.

"To słowo, zaczynające się na literę n, nie powinno być używane przez artystów, bez względu na to, do jakiej grupy etnicznej należą. Jeśli na dodatek wyśpiewuje je artystka tak popularna, jak Jennifer Lopez, może to spowodować tylko dodatkowe napięcia na tle rasowym" - powiedział Ali.

Zaplanowano już akcje protestacyjne przed koncertami Jennifer Lopez.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Real | piosenki | Jennifer Lopez | lopez | narzeczony

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje