Reklama

Gosia Andrzejewicz zdradziła, co stało się przed jej porodem: Trudno w to uwierzyć

Gosia Andrzejewicz opowiedziała zaskakującą historię dotyczącą jej pierwszego porodu.

Gosia Andrzejewicz wyznała, jak wyglądał jej poród

Przypomnijmy, że czerwcu Gosia Andrzejewicz została mamą w czerwcu 2015 roku - urodziła wtedy syna Mateusza, którego ojcem jest jej długoletni współpracownik, kompozytor i producent Artur "St0ne" Kamiński.

Reklama

Dopiero kilka lat później w rozmowie z dziennikarzem przeambitni.pl Andrzejewicz zdradziła, jak wyglądał jej poród. Wokalistka zdradziła, że sprawy organizacyjne wymknęły się spod kontroli.

"Miałam zatrudnioną położoną w prywatnej klinice, która miała odebrać mój poród. Było to w zupełnie innym mieście, nie chcę mówić, gdzie dokładnie, ale wszystko było przygotowane. W dniu planowanego porodu zadzwoniłam do mojej położnej i pytam się: 'powiedz mi, kiedy mam przyjechać, bo to mój pierwszy poród i nie mam pojęcia, kiedy będę czuła, że to jest ten moment'. A ona mówi: 'Gosia, ja cię bardzo przepraszam, ale nie odbiorę twojego porodu'. Spytałam dlaczego, a ona wytłumaczyła mi, że została dyscyplinarnie zwolniona z tej kliniki" - wyjaśniała piosenkarka.

Wokalistka po tej informacji zdecydowała się - mimo ryzyka porodu w samochodzie - wrócić do Bielska-Białej. "Mój Artur zawsze jeździ spokojnie, ale wtedy prowadził jak Kubica. Bardzo szybko wróciliśmy do Bielska, następnie zadzwoniłam do najbliższego szpitala, aby zdobyć namiary na położną" - opowiadała.

Andrzejewicz zdradziła, że udało jej się znaleźć odpowiednią osobę i wszystko ostatecznie skończyło się pomyślnie dla wokalistki. Jak sama wspomniała rodziła na pustym oddziale, a jej położna miała dyżur w tym samym szpitalu, więc nie trzeba było do niej dzwonić.

Piosenkarka szybko wróciła do formy po urodzeniu syna. Jak sama przyznawała, stało się to dzięki współpracy z trenerem oraz diecie. Jednak jak zaznaczała sama gwiazda, w trakcie ciąży nie przytyła zbyt wiele.

"Skonsultowałam się z moim trenerem, udało mi się ograniczyć owoce i to też spowodowało, że kilogramy zaczęły szybko spadać - mówiła Newserii Lifestyle.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Gosia Andrzejewicz

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje