Reklama

Doja Cat zakażona koronawirusem. Wcześniej kpiła z zagrożenia

Raperka Doja Cat ujawniona, że zakaziła się koronawirusem. Kilka miesięcy wcześniej nowa gwiazdka hip hopu kpiła z zagrożenia epidemiologicznego.

Doja Cat jest zakażona koronawirusem

O zakażeniu raperka opowiedziała w nowym wywiadzie dla radiostacji Capital XTRA.

Reklama

"Mam COVID. Szczerze to nie wiem, jak do tego doszło, ale obstawiam, że zakaziłam się przy zamawianiu na wynos. Nie wiem, jak to złapałam, ale załapałam" - tłumaczyła.

Doja Cat dodała też, że obecnie jej stan jest dobry. "To były cztery dni posiadania symptomów i wychodzenia z siebie, ale teraz jest w porządku" - dodała (pierwsza minuta nagrania):

Media szybko przypomniały, że raperka w marcu kpiła z rozpędzającej się w Stanach Zjednoczonych epidemii. "Nie jestem przestraszona koronawirusem" - mówiła w trakcie czatu.

"Mam gdzieś koronę. To jest grypa. Nie boje się, jesteście tchórzami" - mówiła do swoich fanów.

Popularność Doji Cat zaczęła się od utworu "Mooo!" (sprawdź!), który stał się hitem sieci. Numer znalazł się na debiutanckiej płycie artystki "Amala". Drugi album wschodzącej gwiazdy - "Hot Pink"-  trafił do sprzedaży w listopadzie 2019 roku.

Raperka z remiksem utworu "Say So", do którego zaprosiła Nicki Minaj, trafiła w maju na pierwsze miejsce listy Billboard Hot 100.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Doja Cat

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje