Reklama

Reklama

Chory chłopiec dostał od nieznajomego gitarę sygnowaną przez Dimebaga Darrella! [ZDJĘCIA]

Sklep muzyczny J.B. Hart Music Co. z Kolorado podzielił się na swoim Facebooku wzruszającą historią. Młody gitarzysta cierpiący na Zespół Williamsa otrzymał wyjątkowy prezent od jednego z klientów sklepu.

Młody Fallon cierpi na Zespół Williamsa

Młody chłopak znany był sprzedawcom sklepu muzycznego J.B. Hart Music Co. w Grand Junction w stanie Kolorado z tego, że bardzo często przychodził do salonu, prosił o sygnowaną przez Dimebaga Darella gitarę marki Dean i godzinami na niej grał, robiąc na pracownikach salonu ogromne wrażenie. Cierpiący na Zespół Williamsa Fallon otrzymał w sklepie niesamowity prezent od nieznajomego. 

"To jest Fallon. W ciągu ostatnich kilku lat, odwiedzał sklep w Montrose. Za każdym razem prosił o możliwość zagrania gitarze Dean Dimebag Darrell ML. Byliśmy zszokowani, że znał kilka riffów Dimebaga. Fallon jest dotknięty zespołem Williamsa i ma doskonałą wiedzę i miłość do muzyki. Jego marzeniem było posiadanie tej gitary" - napisali na Facebooku pracownicy sklepu.

Jak się okazało talent chłopaka wywarł wrażenie nie tylko na nich. Jeden z klientów sklepu, będąc świadkiem "występu" Fallona, był zachwycony talentem chłopca do tego stopnia, że gdy chłopiec opuścił sklep, kupił jego wymarzoną gitarę i poprosił sprzedawców, aby przekazali ją młodemu gitarzyście, gdy następnym razem pojawi się w sklepie. 

Reklama

"Osiem miesięcy temu, kiedy grał w sklepie, inny klient zwrócił uwagę na Fallona. Był tak poruszony, że wrócił później do sklepu, kupił gitarę i poprosił nas, abyśmy anonimowo przekazali gitarę Fallonowi, gdy następnym razem go zobaczymy".

Wydarzenie miało miejsce na początku 2021 roku. Traf chciał, że Fallon przeniósł się do Teksasu i w sklepie nie pojawił się przez następne 8 miesięcy. Sprzedawcy obawiali się, że już nie uda im się przekazać gitary chłopcu.

Kiedy przyjechał z rodziną do Grand Junction, postanowił wpaść do sklepu muzycznego, a tam wciąż czekała na niego niespodzianka.

"Fallona spotkaliśmy dopiero dzisiaj. Próbowaliśmy go znaleźć bez skutku. Dzisiaj jego rodzina przyszła do sklepu - dowiedzieliśmy się, że przenieśli się do Teksasu i wrócili w tym tygodniu z wizytą. Podarowanie Fallonowi wymarzonej gitary jako prezentu od miłego nieznajomego było wspaniałym przeżyciem. Jego mama wybuchnęła płaczem, a Fallon rozpromienił się z podniecenia. To była wyjątkowa chwila. Na tym świecie wciąż są dobrzy ludzie" - zakończono historię.

Zespół Williamsa to rzadka choroba genetyczna. Schorzenie nazywa się "chorobą dzieci elfów" ze względu na charakterystyczny wygląd osób chorych. Zespół Williamsa może doprowadzić jednak do dużo poważniejszych objawów, jak nadstawowe zwężenie aorty.

Dimebag Darrell: Kim był?

Dimebag Darrell urodził się w 1966 roku w Dallas. Przygodę z muzyką zaczął w wieku 13 lat. Wtedy dostał od ojca pierwszą gitarę. Dzięki pomocy taty, który był producentem muzycznym, Dimebag szybko robił postępy.

W 1983 roku związał się z metalowym zespołem Pantera, z którym grał przez 19 lat. We wkładkach płyt Pantery był podpisywany pseudonimem "Diamond".

Po rozpadzie Pantery założył z bratem Vinniem Paulem grupę Damageplan. Debiutancką i równocześnie jedyną płytę "New Found Power" wydali 10 lutego 2004 roku. W międzyczasie udzielał się w projekcie Rebel Meets Rebel, który łączył muzykę country z heavy metalem.

Był uważany za jednego z najlepszych gitarzystów na świecie - w 2004 roku znalazł się na 7. miejscu listy 100 najlepszych gitarzystów heavymetalowych wszech czasów według "Guitar World".

Sygnował swoim pseudonimem gitary amerykańskiej firmy Dean. Jeden z pierwszych modeli nowej linii Razorback został wyprodukowany, na życzenie Dime'a, specjalnie dla Zakka Wylde'a, gitarzysty związanego m.in. z Ozzym Osbournem.

Dimebag zginął tragicznie w wieku 38 lat, 8 grudnia 2004 roku. Z niewiadomych przyczyn podczas koncertu Damageplan w klubie Alrosa Villa w mieście Columbus (Ohio) na scenę wtargnął 25-letni Nathan Gale, były żołnierz marine, który wystrzelił w stronę muzyków, a później w publiczność.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje