Reklama

Reklama

Bob Heathcote nie żyje. Były członek Suicidal Tendencies miał 58 lat

Były basista grupy Sucidial Tendencies – Bob Heathcote – zginął w wypadku motocyklowym. Muzyk miał 58 lat.

Były basista grupy Sucidial Tendencies – Bob Heathcote – zginął w wypadku motocyklowym. Muzyk miał 58 lat.
Bob Heathcote na okładce płyty "How Will I Laugh Tomorrow When I Can’t Even Smile Today". /

O śmierci Boba Heatcote'a poinformował jego syn na Facebooku. 58-latek zginął podczas wypadku, gdy podróżował swoim motocyklem.

"Nie mogę ubrać tego w słowa. To strata, z którą być może nigdy sobie nie poradzimy. Był ojcem, który wychował piątkę dzieci, w tym mnie. Interesował się muzyką, wyścigami samochodowymi, brał w nich też udział. Kibicował Dodgersom.

Oprócz pracy w branży technologicznej i fotograficznej, mój ojciec zyskał nieco popularności w latach 80., gdy grał w legendarnym zespole Suicidal Tendencies (posłuchaj!). Pojawił się jedynie na jednym albumie ST, wydanym przez Epic Records - 'How Will I Laugh Tomorrow When I Can't Even Smile Today'. Po tej płycie odszedł z grupy, a w składzie zastąpił go przyszły basista Metalliki Rob Trujillo" - czytamy w poście jego syna Chrisa Heatcote’a.

Reklama

Kim był Bob Heathcote?

Bob Heathcote w Suicidal Tendencies występował w latach 1988 - 1989. W trakcie rocznej przygody z grupą dograł się na album "How Will I Laugh Tomorrow When I Can’t Even Smile Today", który pomógł przebić się zespołowi do mainstreamowych mediów. Następnie zakończył swoją przygodę z formacją oraz profesjonalnymi występami.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL