Reklama

Artur Rojek i teledysk "Sportowe życie". Nowa płyta "Kundel" wiosną 2020 r.

Do sieci trafił klip "Sportowe życie" będący pierwszą zapowiedzią drugiej solowej płyty Artura Rojka.

Artur Rojek prezentuje nowy singel

Przypomnijmy, że po rozstaniu z grupą Myslovitz Artur Rojek wypuścił obsypany nagrodami debiut "Składam się z ciągłych powtórzeń" z kwietnia 2014 r., który przyniósł m.in. przebój "Beksa" (sprawdź!). Płyta uzyskała status podwójnej platyny za sprzedaż ponad 60 tys. egzemplarzy.

Reklama

W listopadzie 2017 r. do sprzedaży trafił koncertowy album zarejestrowany w NOSPR w Katowicach dwa lata wcześniej.

Wokaliście na scenie towarzyszył jego zespół oraz Narodowa Orkiestra Symfoniczna Polskiego Radia.

Wiosną 2020 r. do sklepów trafi druga solowa płyta zatytułowana "Kundel".

Za brzmienie nowego albumu odpowiada producent i kompozytor Bartosz Dziedzic (nagrodzony m.in. w 2019 roku Fryderykiem za album Dawida Podsiadły), natomiast w warstwie lirycznej Rojka ponownie wsparł Radek Łukasiewicz (eks-Pustki, Bisz/Radex).

Teraz poznaliśmy pierwszy singel "Sportowe życie".

"Od początku pomysł na album był taki, że nagrywamy płytę bardziej popową i lirycznie mniej introwertyczną, niż poprzednia. W piosence 'Sportowe życie' nie ma charakterystycznego podziału na zwrotkę i refren, ale dzięki temu jej popowość jest mniej standardowa. W pewnym sensie historia, o której tutaj śpiewam, spina tematy poruszane na całej płycie. Doceń to co masz, i przyznaj, że tak naprawdę jesteś prostszy, niż ci się wydaje. To w niczym ci nie ujmuje" - tłumaczy Rojek.

Reżyserem i autorem scenariusza do teledysku singla "Sportowe życie" jest Michał Marczak. Jego filmy "Fuck forest" czy "Wszystkie nieprzespane noce" odbiły się szerokim echem nie tylko w Polsce, ale na całym świecie (m.in. wyróżnienia na festiwalach w Sundance i Toronto). To pierwszy polski reżyser, który stworzył teledysk dla jednego z najważniejszych zespołów - Radiohead.

Sprawdź tekst utworu "Sportowe życie" w serwisie Teksciory.pl!

"Nie było łatwo, wyznaczyliśmy sobie bardzo ambitny cel. Po drodze mieliśmy wiele przeszkód, ale w końcu zebraliśmy ekipę pełną pasjonatów, trochę takich jak bohaterzy klipu, którzy na każdym kroku udowadniali, że nie ma rzeczy niemożliwych. I ta energia jakoś magicznie przenosiła się na wszystkich, którzy brali w tym klipie udział. Pan Jerzy, Kierownik Huty, ubrany w piękny garnitur, spawający ze mną elementy wyrzutni rakietowej, w nocy, po całym dniu pracy, to tylko jeden z przykładów a mógłbym mnożyć ich dziesiątki" - tak pracę przy teledysku wspomina reżyser.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Artur Rojek | teledyski

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje