Reklama

Paul McCartney zaśpiewał ze swoim synem

Kameralny koncert brytyjskiego wokalisty Jamesa McCartneya w Londynie zamienił się niespodziewanie w wieczór rodzinnego muzykowania. W trakcie występu piosenkarza wsparł jego ojciec - słynny eks-Beatles Paul McCartney.

Publiczność, która przybyła w środę (27 marca) wieczorem do londyńskiego Ambassador's Theatre na koncert Jamesa McCartneya nie była zaskoczona obecnością na widowni rodziny muzyka. Na honorowym miejscu zasiadła jego słynna siostra, odznaczona w tym tygodniu Orderem Imperium Brytyjskiego, projektantka mody Stella McCartney oraz sławny ojciec, legendarny wokalista i kompozytor - sir Paul McCartney.

Reklama

Ku zdumieniu zebranych, a także gwiazdy wieczoru, Jamesa McCartneya, eks-Beatles nie potrafił usiedzieć w miejscu i... pojawił się na scenie. Ojciec i syn wykonali wspólnie utwór "New York Times". Paul akompaniował sobie w trakcie występu na fortepianie. Ponadto w koncercie wziął udział także gitarzysta The Rolling Stones, Ronnie Wood.

James i Paul McCartney od dawna wspierają się wzajemnie w swej muzycznej działalności. James brał udział w nagraniu dwóch albumów ojca - "Flaming Pie" w 1997 r. i "Driving Rain" w 2001 r. Słynny Beatles z kolei wziął w lutym udział w sesji nagraniowej debiutanckiej płyty Jamesa "Me", która na rynek trafi w maju.

"To będzie płyta w pełni intymna i szczera" - mówi o swoim debiucie James McCartney.

Wspólny występ z synem Paul McCartney potraktował jako swego rodzaju rozgrzewkę przed własnym światowym tournee koncertowym "Out There!", które swym zasięgiem obejmie także Polskę. Muzyk wystąpi 22 czerwca na Stadionie Narodowym w Warszawie.

PAP/INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Paula | Paul McCartney | występ | Londyn | Wood Ron

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje