Reklama

The Voice Of Poland

Reklama

"The Voice of Poland": Wprowadzono nowe zasady! Co się zmieni?

Telewizja Polska z powodu obostrzeń w walce z pandemią COVID-19, a także w trosce o bezpieczeństwo osób obecnych podczas nagrania, zdecydowała o wcześniejszym nagraniu trzech finałowych odcinków jedenastej edycji "The Voice of Poland". Odcinki będą nagrywane bez udziału publiczności i z zachowaniem wszelkich możliwych zasad bezpieczeństwa.

Telewizja Polska z powodu obostrzeń w walce z pandemią COVID-19, a także w trosce o bezpieczeństwo osób obecnych podczas nagrania, zdecydowała o wcześniejszym nagraniu trzech finałowych odcinków jedenastej edycji "The Voice of Poland". Odcinki będą nagrywane bez udziału publiczności i z zachowaniem wszelkich możliwych zasad bezpieczeństwa.
Decyzje trenerów znowu wzbudzą kontrowersje? /Jan Bogacz/TVP /materiały prasowe

W sobotę, 14 listopada na scenie "The Voice of Poland" wystąpi 16 uczestników, po czterech od każdego z trenerów, którzy zawalczą o udział w kolejnym odcinku programu.

Decyzję o tym, którzy uczestnicy pożegnają się z "The Voice of Poland", a którzy powalczą o wygraną, podejmą: Urszula DudziakEdyta Górniak, Michał Szpak oraz TomsonBaron z zespołu Afromental

Reklama

Występy finalistów będą punktowane przez czwórkę trenerów. Po zakończeniu występów każdy trener powie, komu przydzielił maksymalną liczbę punktów. Jako ostatni głos zabierze trener danego teamu informując, którego uczestnika zabierze ze sobą do następnego odcinka. 

Kolejne dwie osoby z zespołu, które uzyskają najwyższe miejsca w rankingu, ponownie zaśpiewają na scenie w następnym finałowym odcinku programu. W przypadku remisu, o awansie uczestnika zadecydują punkty przyznane przez trenera drużyny. 

Zasada ta będzie obowiązywała przez trzy odcinki finałowe. Nad głosowaniem trenerów czuwać będzie notariusz.

Wybory trenerów w tej edycji wzbudzają kontrowersje. Głośno zrobiło się po odejściu z programu Marokańczyka, Hamzy Aboumachaara (sprawdź!). 26-latek bez problemu poradził sobie podczas przesłuchań w ciemno, obracając wszystkie cztery fotele. Ostatecznie wokalista trafił do drużyny Barona i Tomsona.

W nokaucie Hamza zaśpiewał po polsku piosenkę "Spragniony" (sprawdź!) Kamila Bednarka. W komentarzach na oficjalnym profilu show TVP2 zawrzało od głosów oburzonych internautów i widzów. Część komentujących uznała, że wybór polskiej piosenki dla Hamzy był nieuczciwy.

Równie szeroko komentowaną decyzję podjęła Edyta Górniak po występie Anny Serafińskiej. "Jesteś rewelacyjna. Zaśpiewałaś z takim czadem. Scena jest twoja" - stwierdziła Dudziak. Również Szpak oraz Tomson i Baron byli pewni, że uczestniczka musi zostać w programie. Górniak zdecydowała jednak inaczej.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama