Reklama

Mam talent

"Mam talent": Złoty przycisk dla Dawida Jędrusika. "Takie spotkanie dzieje się raz na milion lat"

Piąty odcinek 12. sezonu "Mam talent" za nami. Jego głównym bohaterem był 16-latek Dawid Jędrusik, zdobywca złotego przycisku.

Dawid Jędrusik zachwycił jurorów "Mam talent"

Przypomnijmy, w 12. edycji programu "Mam talent" w roli jurorów ponownie pojawili się Małgorzata Foremniak, Agnieszka Chylińska oraz Agustin Egurrola. Funkcję prowadzących niezmiennie pełnią Marcin Prokop i Szymon Hołownia.

Reklama

Piąty odcinek "Mam talent" otworzył zespół wokalno-instrumentalny Hrdza (sprawdź!), którego członkowie pochodzą z Krakowa i słowackiego Preszowa.  W 2010 roku był on faworytem słowackich eliminacji do Eurowizji, a w 2016 roku dotarli do finału czesko słowackiej edycji "Mam talent!". Grupa wykonała tradycyjną, łemkowską piosenkę. Agnieszka Chylińska zachwycona była przede wszystkim wokalistką grupy, podobnie Agustin Egurrola.  Małgorzata Foremniak natomiast podsumowała występ słowem "pozamiatane". Grupa przeszła do kolejnego etapu.

Kolejny uczestnik - Łukasz Fraś - zaprezentował Luqo art - sztukę, którą zaczął trenować w wieku 16 lat. Na początku był to jedynie taniec. Z czasem postawił na rozwój artystyczny. Zaczął eksperymentować, próbować, szukać pomysłu na siebie. Jego ciało jest tak wyćwiczone i elastyczne, że jego zakres ruchu jest znacznie większy, niż przeciętnego człowieka. "Genialny występ, genialny!"  - powiedziała poważnie Chylińska. "Taki pajęczak, jakiś taki potwór. Rewelacja, czarujesz, zachwycasz, wzbudzasz grozę, jesteś artystą" - stwierdziła Foremniak. "Ciągle zaskakiwałeś, niezwykła charyzma, talent!" - dodał Agustin. Łukasz zszedł ze seny z trzema głosami na "tak".

63-letni Roman Swinarski zatańczył zumbę. Swój talent odkrył po wypadku. W 2009 roku jego żona zaczęła chodzić na zajęcia zumby. Po roku znudziło mu się siedzenie w poczekalni i zaczął trenować razem z żoną. Wspólnie jeździli na maratony po kraju. Po kilku latach Roman został instruktorem. Chce pokazać, że mimo wieku można intensywnie żyć, a nie siedzieć przed telewizorem i pić herbatę. "Ja nie wiedziałam, że przez całe życie na scenie tańczyłam zumbę" - stwierdziła Chylińska. "Roman wibrujące biodra!" - krzyknął Egurrola. Kolejny pokaz zumby zobaczymy w kolejnym etapie programu.

Trzy kolejne taneczne prezentacje nie należały do najlepszych, czego efektem był czerwone przyciski. Na początku High Life Squad pokazał pole dance, ale w humorystycznym wydaniu. Także występem Twinkles nie zachwycili się jurorzy, podobnie jak pokazem Adriana Borysa, który, jak to określiła Małgorzata, uczył się tańczyć na dworze oganiając się od komarów.

Pokaz powietrznej akrobatyki zaprezentowała Kamila Ganclarska. Podczas studiów Kamila planowana przyszłość jako nauczyciel WF-u, jednak po obronie pracy magisterskiej wyjechała z cyrkiem. Ta przygoda trwa do dzisiaj. Kamila ma kilka tytułów mistrza i vice mistrza Polski w gimnastyce artystycznej, jednak największym sukcesem jest dla niej fakt, że udało jej się zrobić profesjonalną karierę artystki cyrkowej. "Zrobiło to na mnie ogromne wrażenie. Ty przez cały czas tańczyłaś. Ta prezentacja była bardzo dojrzała" - powiedział Agustin, Agnieszka dodała "jesteśmy dumni i zaszczyceni, że pokazujesz tutaj, jaka jesteś zdolna". Kamila otrzymała trzy głosy na "tak".

Bartek - K-Essence - jest muzykiem i wokalistą, który zaprezentował próbkę swoich umiejętności na scenie "Mam talent". Od początku jego głosem zachwycona była Chylińska, co podzieliła tez reszta jurorów. "Twoje granie i śpiewanie jest niezwykle sensualne. Rozbudzasz słuchaczki powoli i puszczasz je wolno" - powiedziała Małgorzata. Agustin stwierdził - "jesteś muzykiem dojrzałym, możesz grać już recitale i ludzie będą cię słuchali". "Dawno nie spotkałam tak fascynującego artysty. Twoja osobowość, tekst piosenki, doskonałe" - podsumowała Agnieszka i dodała "cokolwiek w życiu będziesz chciał wydać, ja to kupuję w ciemno. Trzy razy na 'tak'".

Czymś nowym w "Mam talent" był Teatr Uliczny Highlights, którzy tworzą członkowie artystycznej rodziny. Występowali już w wielu miastach na świecie, a także na festiwalach teatralnych w Polsce. Brali też udział w ukraińskim "Mam talent!". "Dzięki wam przypomniałam sobie o moim wewnętrznym dziecku" - powiedziała Agnieszka i dodała "trzy razy 'tak'".

Daria i Aleksandra były kolejnymi akrobatkami, które pokazały swoje umiejętności w powietrzu. Dziewczyny poznały się rok temu i postanowiły spróbować swoich sił w akrobatyce powietrznej w duecie. Chciały tworzyć choreografie na sprzętach cyrkowych, które w duetach są bardzo rzadko wykonywane, np. na spirali. Daria dwa razy brała już udział w przesłuchaniach do "Mam talent" - raz z grupą taneczno-akrobatyczną, drugi raz solo. "Na pewno było to coś innego, od wszystkiego, co tutaj widzieliśmy, jeśli chodzi o występy w powietrzu" - stwierdził Agnieszka. "Ogromnie podobała mi się choreografia, jestem waszym wielbicielem" - powiedział Egurrola. Kolejny pokaz akrobatyki powietrznej zobaczymy w kolejnym etapie.

Bartosz Szubert "Mago" postanowił pobić na scenie rekord w uwalnianiu się z kajdan. Do tricku magik zaprosił Małgorzatę i Agnieszkę, które miały założyć mu kajdanki. Choc jurorzy nie byli na początku przekonani do kolejnego magika w programie, po jego występie stwierdzili, że chcą go zobaczyć w kolejnym odcinku.

Natalia, która jest Ukrainką, zrobiła pokaz malowania światłem. 26-latka malowaniem zajmuje się od dziecka. Pamięta, że jako mała dziewczynka malowała po zasłonach w domu i rodzice jej na to pozwalali. Malowaniem światłem zajmuje się od około 5 lat. Natalia malowaniem światłem zajmuje się profesjonalnie, należy do Galistyna Art Group. "Strasznie smutna ta historia" - powiedziała Małgorzata, Agnieszka dodała "po raz pierwszy w ciągu 12. edycji mieliśmy do czynienia z takim występem. Jesteśmy zachwyceni. Wspaniałe, jesteśmy na tak".

Dawid Jędrusik "Ukeboy" był kolejnym wokalistą w programie. Chłopak, kiedy zauważył trend nagrywania śmiesznych przeróbek piosenek, postanowił spróbować swoich sił i zaczął parodiować znane utwory. Z czasem zaniechał przekształcania cudzych prac na rzecz tworzenia własnej muzyki. 16-latek obecnie pracuje nad swoim pierwszym albumem, który chce wyprodukować całkowicie sam. Po jego występie Agnieszka stwierdziła: "nie mogę uwierzyć w to, co wydarzyło się na tej scenie. Jesteś genialnym artystą. To jest światowy poziom, naprawdę! Twój świat jest pokręcony. Takie spotkanie dzieje się raz na milion lat, ja muszę ochłonąć". Dawid tak zachwycił jurorów, że jako pierwszy zszedł ze sceny ze złotym przyciskiem.

Maria i Maciej to duet pole dance, który trenuje razem od półtora roku. Do tej pory wzięli udział w trzech konkursach i wszystkie wygrali w swojej kategorii. Z kolei Maciej wystąpił już w dziesiątej edycji "Mam talent!" jako Rympau Duo oraz w siódmym sezonie, gdzie pokazał pokaz solowy na linie wertykalnej. W trakcie ich występu Chylińska komentowała: "ale to jest dobre". "Najważniejsza była historia, to, co macie do powiedzenia. WY jesteście dojrzałymi artystami" - powiedział Egurrola. Agnieszka dodała: "To jest niezwykłe jak cierpienie i ból zamieniliście w sztukę. Bardzo inteligentne, przemyślane i pięknie wykonane, jestem porażona tym artyzmem. Dziękuję wam. Trzy razy na tak".

Jako ostatnia wystąpiła grupa Bubblemania, a to, co zaprezentowali nazwali piłką nożną w dmuchanych kulach. "To był tak beznadziejne, wszystko był tak beznadziejne, że to było wręcz genialne" - powiedziała rozbawiona Chylińska. Oryginalny sport tak spodobał się Foremniak i Egurroli, że sami postanowili spróbować, co oczywiście zaowocowało salwami śmiechu widowni. "Było super. Czułem się kosmonautą" - stwierdził Agustin. Grupę Bubblemania zobaczymy w kolejnym etapie.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Mam Talent | Dawid Jędrusik | Hrdza