Mam talent
Reklama

Weszli na scenę "Mam talent" i zawstydzili słynnego jurora. Nie miał pojęcia, jak zareagować!

Ten występ był zaskakującym hołdem dla łowcy talentów i jurora "Mam talent" Simona Cowella. Ale był to hołd tak zaskakujący, że już od samego początku gwiazdor telewizji nie krył zdumienia, gdy patrzył, co dzieje się na scenie.

Ten występ był zaskakującym hołdem dla łowcy talentów i jurora "Mam talent" Simona Cowella. Ale był to hołd tak zaskakujący, że już od samego początku gwiazdor telewizji nie krył zdumienia, gdy patrzył, co dzieje się na scenie.
Simon Cowell nie krył zdumienia od samego początku chóry Simply Simon /ITV /

Ten występ w "Mam talent", który już teraz ma milion wyświetleń na Youtube, zaczął się od godnej Hollywood zapowiedzi, w której główną rolę "grał" Simon Cowell. Na scenie zaprezentowano zwiastun z jego udziałem i podpisano go: "Najlepszy juror na świecie. Król muzyki".

"Kiedy to nakręciłeś? - pytała o urywki Amanda Holden, a Cowell zrobił jedynie zdziwiona minę. "Wygląda naprawdę na skonsternowanego" - mówił jeden z prowadzących za kulisami.

Reklama

Po chwili zdumienia ze strony jurorów, na scenie pojawił się mężczyzna, który był ucharakteryzowany jak Simon Cowell sprzed kilku lat, z rozpiętą koszulą, peruką i okularami przeciwsłonecznymi.

Przedstawiony jako Simply Simon zaczął śpiewać tekst o słynnym jurorzy w rytm piosenki Tiny Turner "The Best".

Juror "Mam talent" zawstydzony. Tak oddali mu hołd w telewizji

Po chwili do stojącego mężczyzny dołączyły kolejne osoby. Wszyscy przebrani byli za Simona Cowella. Tak utworzony chór wykonał utwór do końca, wprawiając jurora w spore zakłopotanie. Ten zasłonił twarz ręką. "O mój Boże" - powtarzał.

Ostatecznie na scenie znalazło się kilkadziesiąt osób przebranych za telewizyjnego celebrytę.

Po występie chór otrzymał owacje na stojąco, a samemu jurorowi zabrakło słów, aby opisać to, co zobaczył. "To Simonmania, opanowała cały świat" - rzucił Bruno Tonioli.

"Jesteśmy chórem Simply Simon" - przedstawili się uczestnicy.

"To było absolutnie zwariowane" - mówiła Holden". "Jestem bardzo przytłoczony i zawstydzony " - dodał Cowell.  Po namowach juror dołączył do chóru nazwanego jego imieniem i uciskał się z jego założycielami.

"To było przepiękne, pełne inspiracji, wszyscy świetnie wyglądacie" - mówił juror, a na koniec zanim wszyscy zdążyli zagłosować, powiedział do chórzystów, że przechodzą dalej.

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Mam Talent | Simon Cowell
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy