Reklama

Radek Liszewski (Weekend) miał wypadek na torze. Operator ciężko ranny

Podczas kręcenia materiału filmowego na torze w Ułężu pod Rykami doszło do wypadku - kierowany przez Radka Liszewskiego (Weekend) samochód KTM wypadł z toru i potrącił operatora kamery.

W Motoparku Ułęż kręcono materiał dla jednej z prywatnych stacji telewizyjnych. Jak podaje "Dziennik Wschodni", za kamerą stał również 33-letni operator, pracujący na stałe dla TVP Białystok.

Reklama

Po torze pędził sportowy samochód marki KTM prowadzony przez Radka Liszewskiego z discopolowej grupy Weekend. Waży niespełna 800 kg, a na osiągnięcie setki potrzebuje zaledwie trzech sekund.

"W pewnym momencie pojazd wypadł z trasy i uderzył w operatora" - mówi Jacek Wójcik, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Rykach.

Poszkodowany mężczyzna w ciężkim stanie (wycięto mu śledzionę, ma inne obrażenia wewnętrzne i pogruchotane nogi) trafił do Szpitala Klinicznego w Lublinie.

Informacje dziennika skomentował na profilu grupy Weekend na Facebooku jej menedżer Tomasz Jakubowski.

"Podczas kręcenia materiału filmowego samochód KTM prowadzony przez Radka pod nadzorem licencjonowanego instruktora wypadł z toru i potrącił rejestrującego przejazd operatora kamery, któremu natychmiast udzielono pomocy medycznej. Przyczyny tego nieszczęśliwego zdarzenia bada obecnie policja... Pragnę tu dodać, że Radek nawiązał kontakt z rodziną poszkodowanego i na bieżąco informowany jest o stanie zdrowia i potrzebach Pawła" - czytamy.

"Wczorajsze publikacje opisujące sprawę pomijały dość istotny fakt dla oceny sytuacji, że Radek nie był na torze prywatnie, a niektóre z nich przedstawiały nieprawdziwy obraz sytuacji" - dodaje menedżer grupy Weekend.

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje