Polskie debiuty 2014: Doświadczonego debiutanta przygarnę

Kończący się 2014 rok nie obfitował w zjawiskowe debiuty, to fakt. Jednak na polskim rynku muzycznym przez ostatnie 12 miesięcy pojawiło się parę debiutanckich albumów-perełek, które warte są przesłuchania. O jakie płyty chodzi? Odpowiedź znajdziecie poniżej. W pierwszej 10 znalazła się m.in. Natalia Nykiel, która była finalistką drugiej edycji "The Voice of Poland".

Na samym początku chcielibyśmy zaznaczyć, że pod uwagę brane były wszystkie debiutanckie płyty długogrające. Nie zwracaliśmy uwagi więc na to, czy dany zespół lub artysta wcześniej raczył swoich fanów krótkimi EP-kami.

Reklama

Postanowiliśmy też dopuścić na listę artystów, którzy wydawali wcześniej płyty ze swoimi zespołami. Dzięki temu na liście znalazło się miejsce również dla doświadczonych muzyków, którzy w nowych projektach postanowili odmienić swój dotychczasowy wizerunek.

Poniżej znajdziecie 10 najlepszych debiutanckich płyt 2014 roku, które, warto o tym pamiętać, są subiektywnym wyborem. Niestety liczba 10 nie jest zbyt pojemna, dlatego też poza finałowym zestawieniem, z ciężkim bólem serca umieściliśmy płyty Wild Books - "Wild Books", Król - "Nielot", XXANAXX - "Triangles", LJ Karwel - "Niepotrzebne skreślić" oraz BRCTS -"bearcats". Nie będziemy tu o nich pisać, jednak nie chcieliśmy, aby o nich zapomniano.

10. Zamilska - "Untune"

Zestawienie najciekawszych debiutów otwiera ten, który wstrząsnął polską sceną elektroniczną. I miał wstrząsnąć, bo wszyscy, którzy znali talent do tworzenia muzyki przez producentkę, spodziewali się prawdziwej bomby muzycznej. Zamilska ze stworzonymi techno "mini-setami" nie bierze jeńców. Bardzo możliwe, że za rok lub dwa będzie o niej głośno nie tylko w polskiej elektronice, ale także za granicą.


9. Daniel Spaleniak - "Dreamers"

Chłopiec z gitarą byłby dla mnie parą. Zeszły rok był wysypem songwriterów różnej maści. Pojawił się Fismoll, popularność zdobywał Patrick The Pan. W 2014 roku moda na smutnych gitarzystów przeminęła. I dobrze, bo łatwiej oddzielać ziarno od plew. Jednym z wartych obserwowania jest Daniel Spaleniak, który płytą "Dreamers" zwrócił na siebie uwagę m.in. Mikołaja Ziółkowskiego, który zaprosił go na Open'era.


8. Natalia Nykiel - "Lupus Electro"

Budyń, Nosowska, Fox i Karolina Kozak. Na sukces Natalii Nykiel pracowało sporo osób, ale po efektach można stwierdzić, że się opłaciło. Naprawdę życzyłbym sobie, aby każda płyta byłych uczestników talent show w Polsce brzmiała tak jak ta. A to i tak według mnie jeszcze nie wszystko, co Fox może wykrzesać z Natalii. Czekam na więcej!


7. The Dumplings - "No Bad Days"

Gdybym był skory do odważnych porównań, to nazwałbym duet The Dumplings polską odpowiedzią na AlunaGeorge. Dwójce młodziaków trochę do grupy z Wielkiej Brytanii brakuje, jednak pod okiem Bartosza Szczęsnego na pewno wszelakie uchybienia zostaną szybko naprawione i można oczekiwać jeszcze lepszego materiału w przyszłości.


6. Curly Heads - "Ruby Dress Skinny Dog"

Dawid Podsiadło w wersji rockowej mógłby być absolutnym hitem dwa lub trzy lata temu, gdy moda na indie-rockowe bandy była jeszcze silniejsza. Dlatego też w tym zestawieniu nie okupują oni szczytu, lecz znajdują się w środku. Bo w końcu płyta, którą wydali Curly, jest zaskakująco dobrym materiałem.


5. Westwood - "Revolver"

Jeżeli jednak nie jesteście fanami Dawida i macie ochotę na dużo większą dawkę rocka, to musicie zainteresować się grupą Westwood. W tym roku własnym asumptem wydali debiutancką, długogrającą płytę "Revolver", która przynajmniej dla mnie jest jedną z lepszych płyt rockowych w tym roku. No i mają ledwo ponad 300 lajków na Facebooku!


4. Lari Lu - "11"

Było już o gwiazdach wyciągniętych z Youtube oraz byłej uczestniczce "The Voice of Poland". Teraz natomiast przykład udanej, a nawet bardzo udanej muzycznej metamorfozy. Lari Lu to tak naprawdę Anna Józefina Lubieniecka, była wokalistka Varius Manx, która w 2014 roku postanowiła zacząć karierę solową. W starciu z odmieniona Kasią Stankiewicz (też byłą gwiazdą Varius Manx) wypada dużo lepiej, przynajmniej dla mnie.


3. Artur Rojek - "Składam się z ciągłych powtórzeń"

Trzeba było naprawdę długo poczekać na pierwszą solową płytę w karierze Artura Rojka, ale gdy ten czas w końcu nadszedł, nikt nie miał wątpliwości, że dyrektor OFF Festival nie zmarnował czasu. I nie chodzi tylko o "Beksę" czy "Syreny", ale o niezwykle różnorodną, trzymającą poziom płytę.


2. Organek - "Głupi"

Kolejny debiutant, który ustawił młodzież w szeregu i pokazał im, jak robi się dobre płyty. Do czasu solowego projektu zajmował się głównie r'n'b i elektroniką. Potem jednak postanowił być rockmanem. Lepszej decyzji w swojej karierze nie mógł podjąć.


1. Abel - "Ostatni Sarmata"

Członek kolektywu Smagalaz zaskoczył wszystkich fanów i dziennikarzy zajmujących się hip hopem, wydając już w styczniu jedną z najmocniejszych płyt roku. Bity, zaskakujące aranżacje (i duety, m.in. ze śpiewakiem operowym, Bartoszem Borulą), nieprzeciętne umiejętności oraz ambitne teksty (prześmiewcze "Bractwo Orhickie", w którym Abel i Tede nabijają się z teorii spiskowych oraz kontrowersyjne "Intro", w którym Arkadiusz Jakubik czyta: "Mój kraj idzie w przód, ale z małą obsuwą...A my nie chcemy już spuszczać głów, jak o nas mówią 'polska mentalność'. Za nią by nie umarł Jezus, umarł za to papież i pewnie miał ubaw z pogrzebu"), sprawiły, że nie darowałbym sobie, gdybym nie umieścił Abla (który sam o sobie mówi "Ostatni Sarmata") na pierwszym miejscu.


Czytaj nasze podsumowania 2014 roku w muzyce:

Najlepsze płyty zagraniczne 2014 roku

Największe rozczarowania 2014 roku

50 najlepszych utworów 2014 roku

Najlepsze teledyski 2014 roku

5 grzechów głównych talent-shows

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje