Reklama

Eurowizja: The Jet Set po próbach

Duet The Jet Set, polski reprezentant na 52. Konkurs Piosenki Eurowizji, jest już po trzech próbach i dwóch konferencjach prasowych.

Nasi reprezentanci jako ostatni wystąpili podczas trzeciego dnia prób, ale po raz pierwszy w pełnym scenicznym ekwipunku. Sasha, która wystąpiła bez makijażu, zaprezentowała się w prostej czerwonej spódniczce, natomiast David jak zwykle pojawił się w spodniach w kratę i białym podkoszulku oraz - jak zawsze - w kapeluszu.

Reklama

Towarzysząca im grupa tancerzy (dwóch panów i dwie panie) była równie skromnie ubrana, a jej żeńska część wręcz skąpo, co nikomu jednak nie przeszkadzało. Generalnie dominował kolor czerwony, z odrobina białego, co jest chyba dla Polaków bardzo czytelne i zrozumiałe.

Grupa zaprezentowała też podczas występu kilka efektów specjalnych, głównie jednak dym i odrobinę pirotechniki - jednak zamiast 8 planowanych początkowo "armatek", ostatecznie wykorzystanych zostanie sześć. Całość utrzymana była w stylu - jak to określił jeden z dziennikarzy - "występu rodem z Moulin Rouge", co należy uznać za komplement pod adresem polskich reprezentantów.

Po próbie przyszedł czas na konferencje prasową, która rozpoczęła się z lekkim opóźnieniem.

"Dziś na scenie poczuliśmy się niemal jak w domu" - powiedział wyraźnie zadowolony David.

The Jet Set zwrócili uwagę na wprowadzenie kilku satysfakcjonujących ich zmian, zarówno jeśli chodzi o wizualizacje, jak i pirotechnikę.

Duet, pytany o swoją ulubioną piosenkę innych uczestników Eurowizji, spośród wszystkich tegorocznych piosenek, zgodnie wskazał maltańskie "Vertigo". Dodatkowo Sasha wspomniała o propozycji rosyjskiej, a z zaskoczeniem przyjęła informację, iż Islandczyk Eirikur chciałby wystąpić z nią w duecie.

Na pytanie dotyczące sąsiedztwa piosenki duetu "Time To Party" z propozycją Serbii, David odpowiedział, że wobec znaczących różnic pomiędzy oboma utworami, nie ma czego się obawiać.

Przedstawiciel gospodarzy konkursu chciał ponadto wiedzieć, czy The Jet Set bierze pod uwagę zajęcie przez Polskę po raz trzeci z rzędu jedenastego miejsca w rundzie półfinałowej. Oboje zgodnie stwierdzili, że sytuacja z dwóch poprzednich lat nie może się powtórzyć.

"Dziwne byłoby gdyby po raz drugi wygrał rockowy utwór" - powiedziała Sasha.

"Może tym razem to my zabrzmimy świeżo" - dodał David.

52. Konkurs Piosenki Eurowizji 2007 odbędzie się w Helsinkach w Finlandii. W półfinale (czwartek, 10 maja) wystąpi 28 wykonawców, wśród których nie zabraknie kilku weteranów eurowizyjnych zmagań. Do dalszej rywalizacji (finał 12 maja) przejdzie 10 najlepszych.

Przeczytaj nasz raport specjalny. dotyczący konkursu Eurowizja 2007.

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama