Małgorzata i Czesław Niemen: Od drugiego spojrzenia...

"Jest moją serdeczną muzą" - mówił z czułością o żonie. "Łączy nas wszystko: miłość, przyjaźń, światopogląd i sztuka" - wyznawała ona. Przeżyli razem ponad 30 lat.

Czesław Niemen był ze swoją żoną ponad 30 lat

"Nasza miłość się rodzi. Wśród zieleni i bzów Nie pogubi już dróg..." - śpiewał Czesław Niemen w jednym ze swoich utworów. I choć powstał on na kilka lat przed tym, nim spotkał Małgorzatę, to jest doskonałą ilustracją łączącego ich uczucia.

Zaiskrzyło, choć nie od razu

Reklama

Po raz pierwszy spotkali się w 1973 roku w warszawskiej Wytwórni Filmowej przy Chełmskiej. 17-letnia Małgorzata Krzewińska była gońcem przy produkcji serialu "Wielka miłość Balzaka". 33-letni Niemen, komponował muzykę do "Dziewczyn do wzięcia" Kondratiuka.

"Od razu zwróciłam na niego uwagę. Zaintrygował mnie" - wspominała po latach pani Małgorzata. "Natychmiast jednak pomyślałam, że to bez sensu. On, wielki artysta, a ja nikomu nieznana Małgosia..." I trudno się tym obiekcjom dziwić. W przystojnym muzyku o hipnotyzującym głosie (i urodzie) kochały się niemal wszystkie kobiety w Polsce. Co więcej, jego talent urzekł samą Marlene Dietrich. W 1963 roku, na żądanie gwiazdy Niemen z Niebiesko-Czarnymi, wystąpił przed jej koncertem w Sali Kongresowej. Dietrich zachwycona piosenką "Czy mnie jeszcze pamiętasz?" nagrała później niemiecką wersję utworu.

Posłuchaj utworu "Czy mnie jeszcze pamiętasz?" w serwisie Teksciory.pl!

Sprawdź słowa utworu "Narodziny miłości" w serwisie Teksciory.pl!

Wróćmy jednak na Chełmską. "Wychodząc z wytwórni minęłam Czesława. On poszedł w prawo, ja w lewo. Później, kiedy już byliśmy razem przyznał, że długo patrzył za mną licząc, że się w końcu obejrzę" - opowiadała w jednym z wywiadów Małgorzata. "Nie chciałam mu dać tej satysfakcji. Nie od dziś wiadomo jednak, że jeśli ludzie są sobie przeznaczeni, ich ścieżki w końcu się złączą. Tym razem opatrzności wystarczyło kilka miesięcy".

Wyswatani

Matką chrzestną związku tych dwojga została projektantka Grażyna Hase. Małgorzata była już wówczas modelką Mody Polskiej i Telimeny. Wybrała się na koncert Niemena do klubu Riviera. Przyszła tam razem z projektantką, która zabiegała, by artysta stworzył z nią kolekcję ubrań inspirowanych jego muzyką. Zgodził się, ale postawił warunek: "Musisz poznać mnie z tą dziewczyną". Kiedy tego samego wieczoru, podczas pierwszego wspólnego tańca trzymał ją w ramionach, oboje już wiedzieli - to miłość od drugiego spojrzenia, ale taka na zawsze.

"Zaczęliśmy rozmawiać, tańczyć i tak już zostało" - wspominała Małgorzata. "Dzieliło nas szesnaście lat różnicy i doskonale wiedziałam, że Niemen był artystą, osobowością. Wiążąc się z nim, wiedziałam, na co się decyduję" - wspominała. "Jej matka miała wprawdzie wątpliwości" - Małgosia taka skromna, a Niemen taki wielki" - zwierzała się ze swoich obaw Grażynie Hase. Jednak połączenie charakterów pełnego temperamentu Czesława i niezwykle poukładanej Małgosi okazało się mieszanką idealną. "Na scenie ekstrawagancki, w codziennym życiu był harmonijnym człowiekiem" - wspominała ukochanego.

Mistrz i jego muza

Latem 1973 roku pojechali już jako narzeczeni na opolski festiwal. Prasę obiegło wówczas ich zdjęcie. Spojrzenia obojga mówiły: "kochamy się". Ślub wzięli dwa lata później. "Nigdy nie liczyliśmy naszego małżeństwa od podpisania dokumentów w urzędzie, tylko od 1973 roku, kiedy się poznaliśmy" - opowiadała później żona artysty.

W 1976 przyszła na świat ich pierwsza córka - Natalia, rok później Eleonora. Rodzina stała się ukochaną przystanią artysty, a o jej atmosferę dbała troskliwa, wyrozumiała żona.

Zajęła się domem i wychowaniem dzieci. Wprawdzie wciąż brała udział w pokazach, grała w filmach, ale to sprawy Czesława były dla niej priorytetem. "Lubiliśmy być tylko dla siebie" - opowiadała Małgorzata, która wówczas zyskała status najpopularniejszej polskiej modelki.

"Mąż nigdy nie przedkładał kariery nad to, co się działo w domu. Zawsze mogłam liczyć na jego pomoc. We wszystkim mnie wspierał i namawiał, bym się rozwijała. Właśnie dzięki Czesławowi wróciła do malowania obrazów i zajęła się fotografią. Wzajemnie się uzupełniali. "Jest moją muzą" - mówił o żonie artysta.

"Mama otaczała tatę ciepłem, delikatnością i cierpliwością. On odwzajemniał się silnym ramieniem oraz poczuciem bezpieczeństwa. Byli wzorowym małżeństwem. Nie pamiętam, by się kiedykolwiek pokłócili" - wspominała po latach ich starsza córka Natalia. Oboje strzegli swojej prywatności i nigdy nie opowiadali o niej w wywiadach. W rozmowach z prasą Niemen mówił jedynie o muzyce. Oburzał się, gdy pisano: "...najbardziej kontrowersyjny polski piosenkarz i najpiękniejsza polska modelka".

"Nie zwariowaliśmy i dlatego trwamy. Więcej, utrwalamy nasze trwanie jako coś bardziej cennego, niż wzorowane na filmowych scenariuszach konfabulacje, jacyśmy to emocjonalni i namiętni szaleńcy" - mówił w jednym z ostatnich wywiadów.

Od lat 80. artysta zmagał się z chłoniakiem. Przez lata trzymał go w ryzach, był na diecie niskobiałkowej, która powstrzymywała rozwój choroby. Niestety, na początku 2004 roku trafił do szpitala. Mimo wysiłków lekarzy, zmarł na skutek powikłań (zapalenia płuc) 17 stycznia w wieku 64 lat.

"Byliśmy z Czesławem ponad 30 lat. Jeśli między dwojgiem ludzi powstaje więź, zrozumienie, wzajemne wyczuwanie się i ta całość zostanie naruszona, osamotnienie jest tym bardziej dojmujące. Czas łagodzi rany, ale ich nie goi. Uczy, żeby żyć dalej, funkcjonować i tyle" - przyznała wdowa.

JBJ

Dowiedz się więcej na temat: czesław niemen

Reklama

Reklama

Reklama