Reklama

Pierwsze gwiazdy Selector Festival 2012

W dniach 1-2 czerwca na krakowskich Błoniach odbędzie się czwarta edycja Selector Festival. Znamy pierwszych uczestników imprezy.

Funkcjonujący od 2009 roku Selector Festival reklamowany jest jako "święto muzyki elektronicznej". W tym roku spekulowano, czy impreza odbędzie się w tym samym miejscu - w związku z cięciami budżetowymi w Krakowskim Biurze Festiwalowym, który dokładał się do organizacji Selectora. Ostatecznie festiwal nie wyprowadza się z Krakowa.

Reklama

A oto pierwsi ogłoszeni artyści tegorocznej edycji:

Jeśli obecnie przeżywamy kulminacyjny moment wejścia dubstepu na muzyczne salony, to po części zawdzięczamy to właśnie projektowi Magnetic Man. Ukrywający się pod tą nazwą trzej DJ-e i producenci Skream, Benga i Artwork, wydanym w pod koniec 2010 roku imiennym albumem szeroko otworzyli drzwi dla niskich tonów i ciężkich basów, podkręcając ich potencjał za sprawą odrobiny trance'u i wokali, które z klubowych bangerów uczyniły piosenki radiowe.

Spotkali się w jednej z kolebek brytyjskiego dubstepu, nieistniejącym już mały sklepie z winylami w podlondyńskim Croydon - Big Apple Records, gdzie Skream był sprzedawcą. Był to jednak koniec lat 90., i dopiero dekadę później, już po solowych sukcesach każdego z producentów założyli Magnetic Man. Początkowo byli skupieni na wspólnych setach i pojedynczych utworach pojawiających się choćby w audycjach Mary Anne Hobbs, by wkrótce połączyć swoje producenckie możliwości i w 2009 r. wydać "The Cyberman EP". W powszechnej świadomości fanów muzyki zaistnieli jednak dopiero po pojawieniu się na okładce tygodnika "NME". Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że "NME" niezwykle rzadko umieszczał na okładce przedstawicieli kultury klubowej, a tu prezentowali zespół bez debiutanckiej płyty na koncie.

Ta została wydana w październiku 2010 roku nakładem Columbia Records i dotarła do piątego miejsca na brytyjskiej liście sprzedaży. Świetnie radziły sobie single "I Need Air", "Perfect Stranger" i "Getting Nowhere". To zasługa także umiejętnego doboru wokalistów - Katy B, Ms. Dynamite, Johna Legenda. Dla tej pierwszej Magnetic Man wyprodukowali dwa utwory na debiutancki album.

"Dubstep to największa zmiana w muzyce od w ciągu ostatnich pięciu lat" - podkreśla Skream.

Choć wydawać by się mogło, że czas zespołów założonych przez braci minął bezpowrotnie wraz z rozpadem Oasis, to jesteśmy w błędzie. Na scenę muzyczną wchodzą właśnie Guy i Howard Lawrence czyli duet Disclosure, i kto wie, czy nie staną się dla współczesnej elektroniki tym, kim w latach 90. był dla niej inny braterski duet - Orbital.

Disclosure w pierwszą rocznicę rozpadu Oasis (choć pewnie bez specjalnego związku) wydali swój debiutancki singel zatytułowany "Offline Dexterity". Strzał był mocny, bo w barwach wytwórni Moshi Moshi, która na Wyspach ma status wylęgarni gwiazd. Zaczynali od próby znalezienia nowej formuły dla two-stepu, by na ostatnio wydanych singlach pójść w kierunku muzyki basowej. Słychać tu i echa Jamesa Blake'a ("I Love... That You Know") i Rustiego ("Carnival"). Mimo krótkiego stażu remiksowali już nagrania Crystal Fighters oraz Everything Everything. Tak brzmi nowy Londyn i to ekstremalnie młody - bracia mają zaledwie 17 i 20 lat.

Com Truise - jak widać nie każdy chce być gwiazdą "Top Gun". Niektórym wystarcza syntezator. Seth Haley jest nowym nabytkiem wytwórni Ghostly International, założonej przez Matthew Deara i jednocześnie jednym z najbardziej obiecujących twórców na amerykańskiej scenie inteligentnej elektroniki. Wydaje się, że lata 80. w muzyce elektronicznej nie mają dla niego tajemnic i sam przyznaje się do inspiracji choćby Joy Division czy Cocteau Twins, dodając jednak od razu, że w jego produkcji brzmią tak, jakby były słuchane przez Xboxa.

Pod koniec 2011 roku wydał swój debiutancki album zatytułowany "Galactic Melt" a na bieżąco na swojej stronie udostępnia mixtape'y pod nazwą Komputer Cast, będące hołdem dla syntezatorowej fali, która przez lata była zapomniana, by teraz wrócić dzięki młodemu pokoleniu.

Do sprzedaży trafiły już bilety na Burn Selector Festival 2012 w cenie 135 zł (bilet jednodniowy) i 200 zł (karnet na 2 dni).

Czytaj także relacje z Selector Festival 2011:

Popis Katy B

Zbiorowa histeria w Krakowie

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: 'Gwiazdy'

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje