Reklama

Reklama

Hurts o włos od wypadku samochodowego

Brytyjski duet Hurts przed koncertem w Dreźnie w ostatniej chwili uniknął zderzenia czołowego.

Wokalista Theo Hutchcraft i grający na instrumentach klawiszowych Adam Anderson zaczynają mieć kłopoty z rosnącą popularnością i zagorzałymi wielbicielkami.

Jak donosi gazeta "The Sun", samochód którym podróżowali Hurts w ostatniej chwili uniknął zderzenia czołowego. Artyści próbowali uciec przed rozentuzjazmowanymi fankami, co o mały włos nie skończyło się tragedią.

"Czuliśmy się jak Sarah Connor w filmie 'Terminator'. To było przerażające" - opowiada wokalista Theo Hutchcraft.

"Byliśmy wstrząśnięci aż do chwili, gdy dotarło do nas, że śmierć spowodowana przez piękne kobiety nie jest wcale taka zła" - wokalista Hurts próbował bagatelizować zdarzenie.

Reklama

To nie pierwszy tego typu incydent. Podczas pobytu w Madrycie Theo natknął się na grupę rozhisteryzowanych fanek, które rzuciły się na niego z takim impetem, że... spadł ze schodów. Dziewczyny boleśnie uszkodziły nos i ucho muzyka, który spędził noc w szpitalu.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje