Płyta ma nawiązywać brzmieniem do rock and rolla lat 60. i 70. "Zespół Voo Voo z racji osoby lidera dorastającego w epoce Woodstock zna ducha tej muzyki, potrafi ją grać, a jednocześnie stworzył własne, indywidualne brzmienie" - zapowiada wydawca.
Tym razem grupa zdecydowała się na współpracę z młodymi, twórczymi producentami (Emade, Maciej Cieślak), którzy korzystają z tradycyjnych, analogowych urządzeń służących do rejestracji dźwięku. Sprowokowali oni zespół do pełnego ekspresji grania w studiu, krążek został nagrany na tzw. setkę (muzycy grają na żywo, bez poprawek).
Powstała płyta pełna gitarowej energii i analogowego, brudnego brzmienia, ozdobiona niesłyszanymi do tej pory szalonymi solówkami Waglewskiego, dynamiką Stopy-Żyżylewicza, ekspresją Mateusza Pospieszalskiego i punktualnym basem Martusewicza.
Wydawnictwo promowane jest tytułowym singlem. Piosenka towarzyszyła także "Męskiemu graniu", czyli cyklowi koncertów z udziałem m.in. Wojciecha Waglewskiego, Macieja Maleńczuka, Andrzeja Smolika, Tomasza Stańki czy Leszka Możdżera.
Posłuchaj "Wszyscy muzycy to wojownicy". Gościnnie - Maciej Maleńczuk i Abradab:
Zobacz teledyski Voo Voo na stronach INTERIA.PL!









