Reklama

"Nowy budynek na starych fundamentach"

Czy tekst do "Loop Fast Violin Mix" pochodzi z nagrania z próby, bo sądziłem, że są to fragmenty jakiegoś wywiadu?

Reklama

To dokładnie są fragmenty wywiadu. Wygrzebaliśmy stare nagrania, wśród nich fragmenty wywiadu, który był na singlu promocyjnym do którejś płyty, nie pamiętam dokładnie której. Taki mieliśmy nastrój i tak to zmontowaliśmy.

Czy utwór "Expect Unexpected" to jakaś zamknięta całość, klamra spinająca całą płytę, instrumentalny fragment na początku i na końcu?

Oczywiście, że tak. Każda nasza płyta jest jakąś tam opowieścią. Ta również. To jeden z elementów, który łączy wszystkie poprzednie produkcje z tą. Jest jakaś koncepcja, jakaś opowieść, jakaś całość, do której jest wstęp, zakończenie i tak dalej.

Jeżeli chodzi o zawartość muzyczną waszej nowej płyty, brzmi ona bardzo nowocześnie. Sporo jest tych elektronicznych fragmentów. Zresztą kilku z was zaangażowanych jest w obsługę instrumentów elektronicznych, również ty. Są też momenty ciężkie, rockowe. Riff w "I Want You" jest tutaj dobrym przykładem. Czy planujecie dalsze mariaże cięższego grania z tą nowoczesną, elektroniczną muzyką?

Nie wiem. Nie potrafię powiedzieć. Naprawdę nie potrafię powiedzieć, co będziemy grali za rok, gdzie wówczas będziemy muzycznie. Cały czas wszystko się zmienia. Jest jakaś tam myśl, która temu wszystkiemu towarzyszy, ale w sensie formy wszystko cały czas jest w ruchu. Nie wiem, czy się cofamy, czy rozwijamy.

Ewoluujecie.

Tak. Ale najprościej byłoby pozostać w jednym miejscu i grać to samo, kontynuować tę samą koncepcję, czy też raczej wyznaczyć sobie jakąś drogę - teraz robimy to, potem będzie mocniej, a potem jeszcze mocniej. Ja tego nie wiem, naprawdę. Trudno przewidzieć, co się będzie działo z nami za rok.

Czy artyści wykorzystujący często elektronikę, np. Moby, mieli na was taki wpływ, że natchnęli was w jakimś stopni do napisania takiego materiału?

Niekoniecznie. My raczej takich elektronicznych rzeczy nie słuchamy. Oczywiście bardzo cenimy Madonnę, która robi wrażenie, Davida Bowiego, Chemical Brothers itd. Mamy świadomość istnienia takich artystów. Natomiast ja słucham na przykład produkcji Briana Eno, który jest prekursorem takich brzmień. Elektronika znalazła się na płycie między innymi dlatego, że dysponujemy takimi urządzeniami, mamy takie możliwości i z tego korzystamy. Natomiast gdyby się okazało, że wpadły nam w ręce inne instrumenty i będzie fajnie, to też je wykorzystamy. Nie wykluczam na przykład, że następna produkcja będzie akustyczna.

To jest tak, że teraz jesteśmy akurat w takim momencie i dysponujemy takimi możliwościami, więc to robimy. Nie chcieliśmy się ograniczać, mówić: O, tu już jest za dużo elektroniki i teraz musi być akustycznie. Tak jest i w to wchodzimy. Swoją drogą daje to takie możliwości, że grzechem byłoby nie skorzystać z tego. Poza tym może to jest jakaś taka ułomność, że masz świadomość, iż trzeba zrobić to czy to, ale lepiej byłoby tego nie robić. My tak nie potrafimy. Mając świadomość tego, co możemy robić, po prostu to robimy.

import rozrywka

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: wydawcy | świadomość | muzyka | utwór | ITD | logo | studio | stare | koncerty | budynek | utwory | rzeczy

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje