Reklama

"Nie mam zahamowań"

Co się stało z "Ultra-Szmatą"?

Reklama

Padła, kiedy mi zabrakło kasy. Niewielka gazeta, która miała wypączkować w wielką gazetę - to było moje marzenie. Wprowadziłem tę bajkę w życie, udawało mi się przez rok z hakiem "Ultra-Szmatę" wydawać, ale w którymś momencie wyleczyła mnie najprostsza matematyka. Gazeta, choć miała wielu zwolenników, sprzedawała się okazjonalnie i przynosiła straty. W pewnym momencie po prostu zabrakło mi pieniędzy na kolejny numer. Przygotowujemy się co prawda do uruchomienia wersji internetowej, ale nie wydarzy się to wcześniej niż jesienią.

Muzyczny biznes to od co najmniej dwóch dekad ślepa pogoń za nowością. Nie to dobre, co dobre, ale to dobre, co nowe. Czy pojawienie się w Polsce kanału MTV Classic może to odmienić?

Marzyłbym o tym, żeby w samej Warszawie było 150 kanałów telewizyjnych i tyle samo stacji radiowych. Żeby była stacja, która gra tylko reggae, inna tylko punk i jeszcze inna tylko nowego rocka spod znaku Korna, Toola czy Limp Bizkit. Chciałbym, żeby była stacja, która gra Franka Zappę i Hendrixa, i stacja która gra Lutosławskiego. Teraz niestety mamy taką sytuację, że cały repertuar stacji radiowych jest podyktowany przez proszek do prania, wszyscy grają tylko to, co zapewni im klientelę i trudno to nawet nazwać muzyką - to otoczenie dla reklam. Często zdarza się, że prowadzący audycje mówią, że jakiś utwór jest cudowny, ale go nie zagrają, bo on nie leży w zainteresowaniach kobiet pomiędzy 25 a 40 rokiem życia, do których skierowane są reklamy. Dlatego pragnę, żeby świat skończył wreszcie z koncesjami, żeby każdy z nas mógł założyć sobie stację radiową. Dzięki temu mielibyśmy znów dostęp do sztuki... Kiedy na przełomie 1979 i 80 roku pojawiły się wideoklipy, trochę wcześniej stacje sformatowane na Top 40, wydarzyła się ta hekatomba - muzyka stała się towarem. MTV Classic ma sięgać do czasów w których muzyka była muzyką, ma szansę przywrócić trochę dobrych manier w muzyce.

Ponoć zaproponowano ci rolę prezentera tej stacji?

Zaproponowano mi godzinny program autorski. To wymaga jednak przemyślenia z mojej strony i zaakceptowania mojej koncepcji przez MTV, więc na razie jesteśmy w fazie wstępnych rozmów na ten temat, ale na szczęście rozmów bardzo przytomnych. Nie wykluczone jednak, że zdecydują się na kogoś innego.

Dowiedz się więcej na temat: utwór | MTV | stacja | szczęście | reakcje | zbigniew | film | Opole | festiwal | artyści | piosenki | jury | piosenka | rzeczy | Nie

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje