Reklama

Wraca Green Carnation, na dobre!

8 maja pierwszym od 14 lat albumem przypomni o sobie norweska grupa Green Carnation.

Green Carnation szykuje nowy album

"Leaves Of Yesteryear", szósty longplay progresywnie metalowego, a niegdyś (około)deathmetalowego zespołu z Kristiansandu na południu Norwegii, powstał w DUB Studio w Oslo pod okiem producenta Endre Kirkesola (m.in. Abbath, In Vain, Solefald), czyli tego samego fachowca, który odpowiadał za brzmienie "Light Of Day, Day Of Darkness", drugiego, pomnikowego albumu Green Carnation z 2001 roku.

Reklama

Okładkę nowej płyty podopiecznych francuskiej wytwórni Season Of Mist zaprojektował Niklas Sundin, uznany szwedzki artysta grafik, a także gitarzysta goetheborskiego Dark Tranquillity.

Przypomnijmy, że w szeregach Green Carnation - u zarania ściśle powiązanego z In The Woods... - figuruje gitarzysta Terje Vik Schei alias Tchort, w latach 90. basista Emperor, którego możemy usłyszeć na kultowym debiucie "In The Nightside Eclipse" tegoż. Tchort przez lata udzielał się również w Carpathian Forest i Blood Red Throne.

Na trwającym blisko trzy kwadranse "Leaves Of Yesteryear" usłyszymy pięć kompozycji: "Leaves Of Yesteryear", "Sentinels", "My Dark Reflections Of Life And Death", "Hounds" i "Solitude".

Warto dodać, że utwór "My Dark Reflections Of Life And Death" znalazł się pierwotnie na "Journey To The End Of The Night", debiutanckiej płycie Norwegów z roku 2000. Oryginalną wersję możecie sobie przypomnieć poniżej:

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Green Carnation | nowa płyta

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje