Reklama

Reklama

"Upiór w operze" po 35 latach wystawiania na Broadwayu schodzi z afisza

Już tylko do lutego przyszłego roku można będzie obejrzeć ten najdłużej grany na Brodwayu musical. Ekipa spektaklu zamierza najpierw świętować jego 35-lecie, a następnie zamknąć przedstawienie.

Już tylko do lutego przyszłego roku można będzie obejrzeć ten najdłużej grany na Brodwayu musical. Ekipa spektaklu zamierza najpierw świętować jego 35-lecie, a następnie zamknąć przedstawienie.
"Upiór w operze" to jedna z najsłynniejszych sztuk teatralnych na świecie /Simon Fergusson / Stringer /Getty Images

Jak wylicza "New York Post", od dnia premiery 26 stycznia 1988 roku, spektakl "Upiór w operze" wyprodukowany przez Camerona Mackintosha i Lloyd Webber's Really Useful Group, zagrano w Majestic Theatre przy West 44th Street - 13 733 razy. Oznacza to, że drugi najdłużej trwający musical na Broadwayu, "Chicago" Johna Kandera i Freda Ebba, ma sporo do nadgonienia, bo liczy sobie "zaledwie" 25 lat i 10 090 przedstawień.

"Upiór w operze" znika z afisza po 35 latach

Warto zauważyć, że pokoleniowy już "Upiór" debiutował z londyńskimi gwiazdami, Michaelem Crawfordem jako zamaskowanym romantykiem i Sarah Brightman w roli jego ukochanej Christine. Produkcja zdobyła siedem nagród Tony, w tym dla najlepszego aktora (Crawforda) i najlepszy musical. Szacuje się, że przy broadwayowskim "Upiorze" w trakcie trzech i pół dekady pracowało łącznie 6 500 osób, w tym 400 aktorów.

Reklama

Nowojorski dziennik, powołując się na wiele źródeł, poinformował, że "Upiora" z Broadwayu przegoniła pandemia koronawirusa. Gdy po jej odwołaniu wznowiono sztukę w październiku 2021 roku, nie przynosiła już oczekiwanych dochodów. W związku z tym obsada i ekipa spektaklu w ubiegły piątek zostali poinformowani, że "dotarli do punktu, z którego nie ma powrotu". 

Ostatni spektakl ma się odbyć 18 lutego 2023 roku.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL