Jak donosi serwis TMZ, cena sprawia, że jest to najdroższy dom, jaki kiedykolwiek sprzedano w Kalifornii. Choć nie najdroższy w USA. W skali kraju rekordzistą jest potentat funduszy hedgingowych Kenneth Griffin, który w 2019 r. wyłożył ok. 238 mln dol. (miliard zł) na czteropoziomowy apartament na środkowym Manhattanie w Nowym Jorku.
Betonowe arcydzieło współczesnej architektury ulokowane jest w ekskluzywnej enklawie Paradise Cove. Ma ok. 3700 mkw. powierzchni użytkowej i stoi na działce wielkości nieco ponad 32 tys. mkw. z widokiem na Ocean Spokojny. Poprzednim jego właścicielem był William Bell Jr. - jeden z największych na świecie kolekcjonerów sztuki. Według dziennika "New York Post", Bell budował te ikonę współczesnej architektury przez 15 lat i zaciągnął na tę inwestycję kredyt w wysokości 100 mln dol.



To już druga spektakularna nieruchomość, którą Jay-Z i Beyoncé kupili w Kalifornii. W 2017 roku zostali właścicielami rezydencji w Bel-Air, na którą wydali 88 mln. dolarów.










