Reklama

Reklama

Kolumbijski wokalista Legarda zamordowany. Miał 29 lat

Popularny w krajach Ameryki Łacińskiej wokalista Legarda został zamordowany. Ktoś strzelił w jego głowę, kiedy jechał Uberem. Muzyk miał zaledwie 29 lat.

Popularny w krajach Ameryki Łacińskiej wokalista Legarda został zamordowany. Ktoś strzelił w jego głowę, kiedy jechał Uberem. Muzyk miał zaledwie 29 lat.
Fabio Legarda został zamordowany /Johnny Nunez /Getty Images

Kolumbijski wokalista i youtuber Legarda zmarł po tym, jak został napadnięty, kiedy wracał do domu Uberem. Pocisk nieznanego sprawcy dosięgnął go, kiedy był jeszcze w samochodzie.

29-latek został niestety postrzelony w głowę. W ciężkim stanie trafił do szpitala, jednak nie udało się go uratować.

Jak podała lokalna służba zdrowia, Legarda trafił na oddział z raną postrzałową czaszki, co od razu wskazywało na uszkodzenie mózgu. Obrażenia były jednak zbyt duże.

Legarda właśnie wydał singel "Nutella", do którego teledysk miał premierę tuż po tragicznych wydarzeniach. Wiadomość o śmierci artysty poruszyła całą latynoską branżę muzyczną.

Reklama

Sprawdź tekst utworu "Nutella" w serwisie Teksciory.pl!

Wokalista naprawdę nazywał się Fabio Andres Legarda Lizcano. Był partnerem youtuberki Luisy Fernandy W. - wystąpił w jej teledysku "Mi Regalo", który w ciągu dwóch tygodni został odtworzony ponad 5,7 mln razy.

Sprawdź tekst utworu "Mi Regalo" w serwisie Teksciory.pl!

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL