Reklama

Reklama

Kazik o słowach Sławomira Świerzyńskiego: "Jeśli nie ma się o czymś pojęcia, lepiej o tym nie mówić"

"Kto pamięta taki zespół, jak Kult?" - po tych słowach Sławomira Świerzyńskiego w programie "Debata Dnia" w Polsat News w mediach społecznościowych zawrzało. Kazik wspomniał, jak ta wypowiedź wpłynęła na sprzedaż płyty.

Kazik Staszewski odniósł się do słów Sławomira Świerzyńskiego

W listopadzie ubiegłego roku Sławomir Świerzyński, lider grupy Bayer Full był gościem Agnieszki Gozdyry w programie "Debata Dnia" w Polsat News. 

Wokalista odniósł się m.in. do słów Kazika Staszewskiego, który wytłumaczył, dlaczego razem z grupą Kult nie ubiegał się o wsparcie w ramach Funduszu Wsparcia Kultury

Rockman uważa, że rząd nie ma własnych pieniędzy i jeżeli jakieś rozdaje, to wcześniej musi je komuś zabrać. Powiedział, że jeśli ktoś chce pomóc muzykom, to kupi płytę. "Kto pamięta taki zespół jak Kult, na litość Boską? Głupszej wypowiedzi nie słyszałem. A kto by chciał ich płytę kupić" - pytał w programie "Debata Dnia" Sławomir Świerzyński. 

Reklama

W mediach społecznościowych nie zabrakło prześmiewczych wpisów w stylu "A czy Wy znacie taki zespół jak Kult?". M.in. taki głos pojawił się na facebookowym profilu wytwórni SP Records, która wydaje płyty Kultu i Kazika.

W podobnym tonie wypowiedział się Jurek Owsiak, informując o nieoczekiwanym efekcie słów Świerzyńskiego. Chodzi o zwiększone zainteresowanie właśnie wydaną koncertową płytą Kultu z Pol'and'Rock Festival 2019, które sprawiło, że złożono zamówienie na dotłoczenie 11 tysięcy płyt z tego występu.

"Więc w sposób nietypowy dla całej dyskusji, która śmiga w internecie, mogę tylko prosić członka zespołu Bayer Full o dalsze wypowiedzi. Mało tego - podejrzewam, że może liczyć na order Gloria Artis od obecnie panującego Ministra Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Sportu. Dawajcie Panowie obydwaj, ile wlezie, bo nadajcie na tych samych falach!" - zaapelował głównodowodzący Pol'and'Rock.

W ostatnim wywiadzie dla "Teraz Rocka" Kazik wrócił do tej sytuacji. "Ja zgłosiłem votum seperatum z racji swoich gospodarczo liberalnych poglądów, trochę populizmu też w tym było, że są grupy, które bardziej potrzebują wspomożenia. Ale jednocześnie wyraźnie powiedziałem, że jeżeli ktoś uważa, że taka pomoc mu się należy, to niech bierze, jak dają. A na koniec pomyślałem, że może spróbować upiec pieczeń przy tym ogniu, pisząc, że jak chcecie pomóc, to kupujcie płytę. Odzew był kolosalny, ja się nie spodziewałem, że coś takiego może być" - komentował.

"A wywiadu ze Świerzyńskim to w ogóle nie widziałem, dopiero potem na jakiejś powtórce, za to dowiedziałem się, że on tylko kropkę nad "i" postawił - jeszcze większą sprzedaż nam zapewnił! (...) Wiadomo, że na koncerty disco polo w małych miejscowościach przychodzą tłumy - może być po dwadzieścia, trzydzieści tysięcy ludzi. Pewnie dlatego on, usłyszawszy o Kulcie, wyśmiał temat" - mówił dalej.

"Tyle że tak jak ja nie wiem prawie nic o Sławku Świerzyńskim, tak, podejrzewam, on nie wie nic o mnie, bo my i disco polo to dwa osobne byty, dwa zupełnie odrębne światy nie przenikające się nijak. A jeśli nie ma się o czymś pojęcia, to lepiej o tym nie mówić" - podsumował wokalista Kultu.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Kult | Kazik | Sławomir Świerzyński

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje