Reklama

Katastrofa samolotu Jenni Rivery: Rodziny domagają się odszkodowania

Rodziny ofiar katastrofy lotniczej, w której zginęła Jenni Rivera oraz jej współpracownicy, domagają się odszkodowania od linii lotniczych. Te mają zapłacić 70 milionów dolarów odszkodowania.

Jenni Rivera zginęła w grudniu 2012 roku

Jenni Rivera zginęła w katastrofie lotniczej 9 grudnia 2012 roku. Samolot Leartjet 25 rozbił się ok. 7 minut po starcie. Na wysokości ok. 8,5 km n. p. m. nagle przyśpieszył, a potem runął w dół.

Reklama

Ekipy ratunkowe odnalazły szczątki maszyny dopiero ponad dobę po katastrofie. Według komisji badającej wypadek, katastrofa to efekt "serii czynników", wśród których znalazły się m.in. wiek maszyny (ponad 40 lat w eksploatacji) i "nagła utrata kontroli" nad samolotem (spowodowana prawdopodobnie mechaniczną awarią lub błędem pilota). Raport wspomina też o różnicy wieku obu pilotów - jeden z nich miał 78 lat, a drugi 21.  

W lipcu sąd w Los Angeles zdecydował, że Starwood Managment, czyli firma, która była właścicielem samolotu Leartjet 25, ma zapłacić rodzinom osób, które zginęły w katastrofie 70 milionów dolarów odszkodowania.

Obecnie rodziny zatrudniły prawnika Dannyego Abira, który ma uzyskać dla nich odszkodowanie. Przedstawiciel ma na swoim koncie m.in. ściągnięcie zaległych należności od rapera Tygi (miał długi w wysokości 480 tys. dolarów).

Jak dowiedział się serwis TMZ.com prawnik może wnieść o zajęcie majątku Starwood. W grę wchodzi sprzedaż m.in. dwóch samolotów firmy.

Ze Starwood Managment walczy również rodzina Jenni Rivery. Sprawa sądowa jest w toku.


INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Jenni Rivera

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje