Reklama

Reklama

Diddy odpiera zarzuty o zleceniu zabójstwa 2Paca

W rozmowie radiowej z rozgłośnią Power 105.1 FM zaprzeczył wszelakim powiązaniom jego osoby z morderstwem 2Paca.

Diddy uważa, że wiązanie go ze śmiercią 2Paca jest śmieszne

Diddy był gościem programu "The Breakfast Club", prowadzonego przez Charlamagne. Jednym z tematów, który przewinął się w trakcie niemal godzinnej rozmowy była śmierć 2Paca i powiązania ze sprawą Diddy’ego.

Przypomnijmy, że 1 lutego do sieci trafił film dokumentalny "Murder Rap: Inside the Biggie and Tupac Murder". W nim poznać możemy opinię Grega Kadinga ,byłego policjanta z Los Angeles, który jest przekonany, że za zabójstwem 2Paca stał Diddy.

Według jego relacji Diddy, wynajął za milion dolarów członka gangu Crips, Duane Keitha Davisa (pseudonim Keffe D), aby zastrzelił 2Paca oraz jego menedżera Suge Knighta. Według zeznań byłego policjanta legendarnego rapera zastrzelił bratanek i współpracownik Davisa, Orlando Anderson, z którym Shakur wdał się w bójkę 7 września. W odwecie Suge Knight, będąc przekonanym, że za śmierć 2Paca odpowiada Notorious B.I.G., wynajął członka gangu Bloods Wardella Fouse’a, aby ten zemścił się na raperze.

Teraz Diddy w końcu ustosunkował się do zarzutów, jakie postawiono w dokumencie:

Reklama

"Nie rozmawiajmy o tych bzdurach. To nawet nie jest zabawne. Z całym szacunkiem, ale nie brnijmy w ten temat" - odpowiedział Diddy.

20 maja odbędzie się specjalny koncert Diddy’ego i jego znajomych z wytwórni Bad Boy. Pojawią się na nim Faith Evans, Lil Kim, French Montana oraz Carl Thomas. Raper zapowiedział również, że zostanie uczczona pamięć The Notoriousa B.I.G.-a.

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Diddy | 2Pac

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje