Reklama

Reklama

Członkowie Boyzone wspominają Stephena Gately'ego. Co działo się przed pogrzebem?

Muzycy grupy Boyzone w mediach społecznościowych wspomnieli zmarłego Stephena Gately'ego w kolejną rocznicę jego śmierci. Media przypomniały natomiast, co działo się przed i w trakcie pogrzebu gwiazdora.

Członkowie Boyzone niosący trumnę Stephena Gately'ego

Stephen Gately zmarł 10 października 2009 roku w wieku 33 lat. W tym czasie przebywał w swoim domu na Majorce. Policję zaalarmował partner piosenkarza, który nie mógł go obudzić.

Wokół śmierci gwiazdora narosło mnóstwo plotek. Mówiło się, że wokalistę zabiły narkotyki lub alkohol, co dementowała rodzina.

Oficjalną przyczyną śmierci był obrzęk płuc, będący konsekwencją niewykrytych wcześniej problemów kardiologicznych (wrodzona wada serca). Ciało muzyka przywieziono 16 października do Dublina, gdzie dzień później odbył się pogrzeb.

Reklama

W kolejną rocznicę śmierci piosenkarza, jego koledzy postanowili wspomnieć swojego przyjaciela.

"Nie mogę uwierzyć, że to 12 lat. Ten zaraźliwy śmiech Steo. Moje wspomnienia są cenne, zawsze będę pamiętał nas razem śmiejących się. Tęsknię za tobą" - napisał Keith Duffy.

"Obudziłem się dziś rano w Hiszpanii. Minęło 12 lat, a ja nadal za tobą tęsknię bracie" - wspomniał wokalistę Ronan Keating.

Pogrzeb Stepehna Gately'ego

Brytyjskie media przypomniały natomiast, co działo się podczas pogrzebu wokalisty oraz krótko przed nim. Noc przed ceremonią nad trumną Gately’ego czuwała jego matka. Nie chciała jednak zostać sama w kościele. Członkowie Boyzone zdecydowali się towarzyszyć jej w tych trudnych chwilach i również spędzili noc w kościele przy zmarłym koledze.

"Płakaliśmy i śmialiśmy się, wręcz mogliśmy usłyszeć, jak opowiada nam dowcipy" - mówił Sky News Ronan Keating i dodał, że było to "niesamowite doświadczenie". Śpiwory, w których czuwali, oddali wyczekującym ceremonii fanom (było ich 3,5 tys.).

Podczas uroczystości na ołtarzu znajdowały się przedmioty, które kojarzyły się z Gatelym - pluszowa Myszka Miki, która miała obrazować jego miłość do Disneya oraz krem nawilżający, co miało oddać to, jak Stephen lubił o siebie dbać.

Członkowie Boyzone byli też tymi, którzy nieśli trumnę wokalisty. Keating wspominał po latach, że muzycy następnie udali się na długą stypę, w której uczestniczyli również członkowie Westlife, menedżer Louis Walsh i David Furnish.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje