Reklama

Catatonia nadal razem

Wytwórnia płytowa dla której nagrywa walijska grupa Catatonia zaprzecza pogłoskom o bliskim rozpadzie zespołu. Ostatnio bowiem do mediów dotarły informacje, jakoby wokalistka Cerys Matthews oddaliła się towarzysko od pozostałych członków kapeli. Piosenkarka nie wyraziła jeszcze własnej opinii o sprawie, jako że przebywa obecnie w szpitalu.

Cerys Matthews została w ubiegłym tygodniu hospitalizowana z powodu wyczerpania organizmu nadmiarem spożytego alkoholu i wypalonych papierosów. W Internecie krążą informacje, jakoby wokalistka traktowała ostatnio swój udział w pracy Catatonii jako zło konieczne. Pojawianie się na scenie dopiero w momencie rozpoczęcia koncertu i opuszczanie kolegów zaraz po zakończeniu bisów potraktowano jako oznaki kryzysu w zespole.

Reklama

Przedstawiciel firmy płytowej autorów hitu "Mulder And Scully" gwałtownie zaprzeczył plotkom w wywiadzie udzielonym magazynowi "New Musical Express". "Nie wiem, kto wam podaje takie informacje. Plotki o tym, że Cerys przychodzi tylko na koncert a zaraz po nim odchodzi, to kompletne bzdury. Wokalistka rozmawia z kolegami, których bardzo obchodzi jej los" - dementował rozzłoszczony rzecznik. "Jej dobro jest dla nich najważniejsze. Zespół działa razem już tak długo, że chłopcy bardzo martwią się o Cerys i chcą jej powrotu do zdrowia" - zakończył.

Dowiedz się więcej na temat: Catatonia | wokalistka | Cerys Matthews

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje