Reklama

Reklama

Ashanti ujawnia, że producent muzyczny żądał od niej zapłaty "w naturze"

Amerykańska piosenkarka, producentka muzyczna, tancerka, poetka i projektantka ubrań Ashanti Shequoiya Douglas, występująca jako Ashanti, nie zostawiła suchej nitki na człowieku, który miał ją szantażować. Nie wymieniła jego nazwiska, ale też nie ukrywała, że był jej znajomym. Dlatego, gdy po wspólnie wykonanej pracy stwierdził, że nagrany materiał przekaże dopiero po wspólnym prysznicu, uznała to za żart. Okazało się, że było jeszcze gorzej.

Amerykańska piosenkarka, producentka muzyczna, tancerka, poetka i projektantka ubrań Ashanti Shequoiya Douglas, występująca jako Ashanti, nie zostawiła suchej nitki na człowieku, który miał ją szantażować. Nie wymieniła jego nazwiska, ale też nie ukrywała, że był jej znajomym. Dlatego, gdy po wspólnie wykonanej pracy stwierdził, że nagrany materiał przekaże dopiero po wspólnym prysznicu, uznała to za żart. Okazało się, że było jeszcze gorzej.
Ashanti opowiedziała o trudnym zdarzeniu z przeszłości /Paras Griffin / Contributor /Getty Images

Ta historia to dowód na to, że molestowanie spotyka nie tylko nieopierzone, nieznające realiów branży rozrywkowej debiutantki. Ashanti, która była osiem razy nominowana do Grammy a w 2003 roku ją zdobyła, w amerykańskim programie radiowym "The Breakfast Club" wyznała, że niewymieniony z nazwiska producent, z którym nagrała wcześniej dwie płyty, przy kolejnym zleceniu zażądał alternatywnej "zapłaty" za pracę przy jej dwóch utworach.

Chciał mianowicie, aby piosenkarka wzięła z nim prysznic. Według jej słów miał to być okup, bo oboje pracowali nad tymi piosenkami dwa tygodnie, a on zagroził, że nie wyda materiałów. O honorarium "w naturze" upomniał się zaś dopiero na sam koniec, gdy piosenki były już gotowe do umieszczenia na płycie.

Reklama

Ashanti zdobyła się na szokujące wyznanie

"Musiałam wykonać kilka telefonów i udało się załatwić te sprawy" - powiedziała teraz piosenkarka, nie mówiąc zarazem, do kogo musiała dzwonić z prośbą o pomoc. "Ale to było szalone" - dodała jedynie.

Artystka jest bardzo wyczulona na tego typu wydarzenia. W zeszłym tygodniu pojawiła się w "Red Table Talk" ze swoją mamą i siostrą Kenashią, ofiarą przemocy domowej, opowiadając o "najciemniejszym czasie ich życia". "Niestety, nikt nie dostaje książki z poradami, jak sobie radzić w takich sytuacjach" - zauważyła wówczas.

"Red Table Talk" to cieszący się ogromną popularnością amerykański talk show z udziałem Jady Pinkett Smith, Willow Smith i matki Jady, Adrienne Banfield-Norris. Ideą programu jest zgromadzenie przy stole (zgodnie z tytułem, czerwonym) trzech pokoleń kobiet i analizowanie wspólnie wybranego zdarzenia. Premierowy odcinek miał miejsce w 2018 roku, w mediach społecznościowych.

Czytaj też:

Księżniczki Disneya i Britney Spears! Co szykuje się na Broadwayu?

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: Ashanti

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy